Doktor Fit  Doktor Fit

Doktor Fit

Porady zdrowotne & Recenzje suplementów

» Moringa na Odchudzanie: Opowieść o “cudownej” roślinie

Odchudzające działanie liści Moringa? Sprawdź jak wiele wartości odżywczych oraz witamin posiad ta wiecznie zielona roślina!

Jeśli coś jest zielone, to musi być zdrowe.

Mało tego, jeśli coś jest zielone i zdrowe, to można na tym zarobić niezłe pieniądze.

W dodatku, jeśli dany produkt pochodzi z odległych zakątków świata i jest mało znany na rodzimych terenach, zyski będą jeszcze większe.

Zostawmy jednak pieniądze, bo one przecież nie są najważniejsze (żartuję!), ale przyjrzyjmy się bliżej wspaniałemu produktowi, jakim jest moringa.

Czy “bum” na tę roślinę wynika tylko z dobrej reklamy, a może rzeczywiście miano “wspaniałej” nie jest ani trochę przesadzone?

“Zjadłbym… drzewo z korzeniami!”

Moringa olejodajna (Moringa olefeira), czyli dla nas po prostu moringa, to drzewo liściaste, wiecznie zielone, dorastające nawet do 12 metrów.

Naturalnie występuje w klimacie tropikalnym i subtropikalnym, próżno jej zatem szukać w Polsce – preferuje temperatury od 18 do 35 stopni i sporą ilość opadów w ciągu roku.

Liście moringa

Roślinę uprawia się w Indiach, Afryce, a nawet w Izraelu [1,2]

Co w roślinie jest ciekawego? W zasadzie to wszystko!

Najpopularniejszym elementem moringi są liście, wykorzystywane w celach spożywczych.

Jeść można także kwiaty oraz owoce, a nawet młode pędy i korzenie, które mają smak podobny do chrzanu.

Z nasion natomiast pozyskuje się olej, wykorzystywany w kuchni oraz do produkcji środków kosmetycznych.

Mówiąc krótko – nic się nie marnuje [3].

Wartości odżywcze moringi

Z wartościami odżywczymi zawsze jest pewien problem, bowiem w badaniach znajdujemy wiele rozbieżności.

Co nie jest niespodzianką, na skład poszczególnych części rośliny wpływ ma także region występowania, a więc specyficzne warunki klimatyczne.

Jeśli chodzi o liście, bo takimi danymi dysponujemy, największą wartość odżywczą mają te, pochodzące z roślin uprawianych w Afryce (Algieria, Nigeria) [4].

W zasadzie to najbardziej interesują nas właśnie liście, ze względu na fakt, iż są one najbardziej w naszym kraju dostępne.

Druga rzecz to ich forma – świeżych oczywiście nie dostaniemy, za to z łatwością możemy zaopatrzyć się w wersję suszoną.

Uśrednione wartości podają, że w 100 g suszu znajdziemy:

Proszek przygotowany z liści ma nieco mniej wymienionych składników, ze względu na straty w procesie produkcji, ale wciąż, trzeba przyznać, że są imponujące.

Liście rośliny to także bogactwo flawonoidów (kwercetyny, rutyny, kwasu gallusowego i chlorogenowego).

Dodatek niewielkich ilości suszu do produktów żywnościowych może znacznie zwiększyć ich wartość odżywczą [4].

Nasiona z kolei, także dostępne na rynku, posiadają więcej kwasów tłuszczowych, z nich otrzymuje się także olej o składzie zbliżonym do oliwy z oliwek.

Kwas oleinowy stanowi ponad 70%, a punkt dymienia jest nieco wyższy, wynoszący ok. 200 stopni Celsjusza.

Olej zawiera także spore ilości związków o działaniu przeciwutleniającym oraz steroli – znajduje zatem zastosowanie w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych [5].

Zdrowie za miliony monet

Suszone liście moringi same w sobie nie są drogie, można je dostać w cenie około 15-20 zł za 100 g, co biorąc pod uwagę ceny innych “super-foods” wcale nie jest jakąś dużą sumą.

W lepszych sklepach natkniemy się nawet na nasiona i tutaj koszty mogą być już wyższe, nie mówiąc o oleju, którego stosowanie do celów kulinarnych byłoby marnotrawstwem i raczej używa się go do aplikacji na skórę i włosy.

Prawdziwym “hitem” natomiast są firmy, oferujące głównie moringę i to w różnorakich formach: od wysuszonych liści, przez mix mielonych części rośliny, aż po olejki, kapsułki i herbatki.

Grono chętnych rośnie, a jeśli dodamy do tego możliwość zarobku na sprzedaży produktów (można dołączyć do specjalnego programu) ta liczba będzie dużo wyższa.

Problem z Moringą

Problemy w sumie są dwa. Pierwszym są niekompletne informacje.

Produkty są zachwalane pod niebiosa, przeczytamy o działaniu odmładzającym, niesamowitym wchłanianiu, poprawie zdolności umysłowych, lepszym przepływie krwi, itd.

Komponowane są specjalne zestawy, które użytkownicy traktują jako jedyny skuteczny środek na wszystko i, o zgrozo, twierdzą, że do życia im to wystarczy.

Opinie na stronach są oczywiście pozytywne – poprawa samopoczucia i efekt odchudzający.

Ja też tak mogę powiedzieć – piję 4 kawy dziennie i czuję się świetnie, a nawet chudnę.

Pomijam przy tym fakt, że jestem na restrykcji i dużo trenuję, a dieta pokrywa zapotrzebowanie na większość substancji.

Sprzedać możemy dziś wszystko i nawet woda z kranu może być lecznicza.

Drugi problem to cena – za super zestaw wydamy nieco mniej niż 1000 zł, drobnostka. Herbatka to koszt prawie 200 zł, tabletki, olejki czy miksy to kolejne 100-400 zł.

Niepochlebne komentarze szybko znikają lub brak jest odzewu ze strony producenta. W końcu pieniądze w kieszeni się zgadzają, po co się przejmować.

Pamiętajmy, że żaden produkt spożywczy nie zastąpi leku, żaden produkt nie zastąpi zdrowej diety i nie naprawi kilku, kilkunastu lat złych nawyków.

Jasne, że może w pewnym stopniu pomagać, wspaniale, że szukamy różnych naturalnych rozwiązań. Szkoda, że szukamy we wszystkim zysku.

Czy moringa odchudza?

Po dużym akapicie poświęconym nadinterpretowaniu pewnych właściwości, czas odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście moringa ma w sobie to coś, na co warto wydać sporą część wypłaty?

Działanie, o którym marzą tysiące z nas, to oczywiście wspomaganie utraty wagi.

Roślina rzeczywiście może taki efekt dawać.

W badaniu na szczurach z otyłością indukowaną dietą wysokotłuszczową, podaż ekstraktu z liści moringi skutkowała utratą masy ciała i poprawą wielu parametrów.

Autorzy podają, że zwierzęta pozostawały nadal na tej samej diecie.

Stosowana dawka to 200 i 400 mg ekstraktu na kilogram masy ciała. Dla człowieka o wadze 70 kg byłoby to 14 lub 28 g, co przy dostępnych preparatach daje np. 70 kapsułek na dzień i to przez 49 dni.

Nie muszę dodawać, że pomysł jest fatalny [6].

W innym badaniu, także na szczurach i także na diecie wysokotłuszczowej, podaż przez 12 tygodni 600 mg ekstraktu również skutkowała utratą masy ciała.

Ponadto poprawie uległy parametry lipidowe, zmniejszył się stan zapalny, regulacji uległa sekrecja rezystyny i leptyny przez komórki tłuszczowe, z czym wiązany jest potencjalny efekt sprzyjający utracie masy ciała [7].

W jednej z prac potwierdzono również, że ekstrakt z moringi może hamować adipogenezę i zwiększać lipolizę, poprzez aktywację białka AMPK [8].

A co z badaniami na ludziach? No właśnie nic.

Pojawiły się dwa, w których otyłe osoby otrzymywały specjalny preparat, składający się z kurkumy, moringi i curry.

Wyniki były lepsze w grupie badanych niż w grupie placebo, ale trzeba powiedzieć o dwóch istotnych rzeczach: ochotnicy otrzymywali dietę 2000 lub 1800 kcal oraz wykonywali niewielką (ale zawsze) aktywność fizyczną (30 minut przez 5 dni w tygodniu).

Nawet jeśli nie zostało to powiedziane wprost, to z pewnością osoby przebywały na restrykcji kalorycznej, stanowiącej kluczowy element odchudzania.

Zakładając BMI równe 30 nawet u niewysokiej osoby (160 cm) daje to masę ciała rzędu 77 kg.

Sama podstawowa przemiana materii wynosi wówczas 1800 kcal, a ze współczynnikiem aktywności 1,4 (niewielka aktywność fizyczna) całkowita przemiana wynosi 2500 kcal – to o wiele więcej niż wspomniane w badaniach wartości. Preparat ani moringa nie odchudzają, ale zdecydowanie cały proces mogą wspomagać.

Ponadto “cudowna” roślina wykazuje szereg innych działań [9,10].

Cudowne działanie liści Moringa

Moringa wykazuje szereg pozytywnych korzyści, choć nie wszystkie zostały udowodnione na modelu ludzkim.

To kolejny problem świata suplementów – pompowanie balonika wspaniałych działań, choć wiele z nich znalazło potwierdzenie jedynie na zwierzętach.

Działanie ochronne na układ sercowo-naczyniowy

Już badania na szczurach dowiodły, że moringa ma działanie podobne do statyn, a więc hamuje enzym odpowiedzialny za syntezę cholesterolu, czyli reduktazę HMGCoA.

Badania na kobietach, które przeszły już menopauzę wykazały, że podaż 7 g proszku z liści przez 3 miesiące skutecznie obniża stężenie lipoproteiny LDL i VLDL we krwi oraz stężenie cholesterolu ogółem, może też zwiększać stężenie HDL i obniżać ciśnienie tętnicze [12].

Podaż moringi może również zmniejszać agregację płytek krwi, co obniża ryzyko m.in. miażdżycy. Efekt ten został jak na razie potwierdzony jedynie na zwierzętach [1].

Regulacja gospodarki węglowodanowej

U pacjentów cierpiących na cukrzycę zaobserwowano obniżenie hemoglobiny glikowanej, spadek glikemii na czco i po posiłku w skutek przyjmowania preparatów z moringą.

Dawki były jednak niekiedy dość spore, dochodzące do 50 g liści na posiłek, ale efekty odnotowano nawet po 2 tabletkach dziennie, przyjmowanych przez 3 miesiące [13].

Działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne

Najszersze i najważniejsze działanie moringi. Bogactwo polifenoli i innych substancji aktywnych skutecznie hamuje powstawanie związków prozapalnych i wolnych rodników.

Ma to znaczenie tak naprawdę w większości schorzeń, począwszy od cukrzycy, poprzez choroby układu pokarmowego czy serca, aż po choroby układu nerwowego czy nowotwory.

Właściwości te są szeroko opisywane w większości publikacji przeglądowych, choć potrzeba dalszych badań w kontekście konkretnych chorób i wykorzystaniu moringi w ich leczeniu i łagodzeniu objawów [2-4].

Inne działania

Badania mówią także o działaniu hepatoprotekcyjnym, ochronnym na nerki, antynowotworowym, wspomaganiu leczenia ran i właściwościach antybakteryjnych.

O ile te ostatnie są całkiem dobrze potwierdzone, co do reszty wciąż należy odnosić się z pewną dozą nieufności [4,11].

Ciekawostką jest natomiast, że nasiona moringi mogą zostać użyte do oczyszczania wody. Badania nadal trwają i niewykluczone, że posłuży jako naturalny środek do tego celu [14].

Podsumowanie

Moringa rzeczywiście zasługuje na miano “cudownej” rośliny i swoim działaniem na pewno nas zaskoczy.

Pamiętajmy jednak, że może stanowić dodatek do diety, a nie jej podstawę.

Szafka pełna suplementów nie zapewni nam zdrowia, a co najwyżej pusty portfel.

Należy zacząć od “korzeni”, czyli zdrowej diety i aktywności fizycznej.

Jeśli chcemy spróbować moringi, to nic nie stoi na przeszkodzie, róbmy to jednak z głową!

Źródła:

  1. Kulczyński, B., Gramza-Michałowska, A., & Grdeń, M. (2017). Therapeutic properties of Moringa oleifera. Medycyna Rodzinna.
    http://www.czytelniamedyczna.pl/5922,waciwoci-terapeutyczne-moringa-oleifera.html
  2. Gopalakrishnan, L., Doriya, K., & Kumar, D. S. (2016). Moringa oleifera: A review on nutritive importance and its medicinal application. Food science and human wellness, 5(2), 49-56. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2213453016300362
  3. Anwar, F., Latif, S., Ashraf, M., & Gilani, A. H. (2007). Moringa oleifera: a food plant with multiple medicinal uses. Phytotherapy Research: An International Journal Devoted to Pharmacological and Toxicological Evaluation of Natural Product Derivatives,21(1), 17-25. https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/ptr.2023
  4. Dhakad, A. K., Ikram, M., Sharma, S., Khan, S., Pandey, V. V., & Singh, A. (2019). Biological, nutritional, and therapeutic significance of Moringa oleifera Lam. Phytotherapy Research. https://onlinelibrary.wiley.com/doi/pdf/10.1002/ptr.6475
  5. Leone, A., Spada, A., Battezzati, A., Schiraldi, A., Aristil, J., & Bertoli, S. (2016). Moringa oleifera seeds and oil: Characteristics and uses for human health. International Journal of Molecular Sciences, 17(12), 2141. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27999405
  6. Bais, S., Singh, G. S., & Sharma, R. (2014). Antiobesity and hypolipidemic activity of Moringa oleifera leaves against high fat diet-induced obesity in rats. Advances in Biology, 2014. https://www.hindawi.com/archive/2014/162914/abs/
  7. Metwally, F. M., Rashad, H. M., Ahmed, H. H., Mahmoud, A. A., Raouf, E. R. A., & Abdalla, A. M. (2017). Molecular mechanisms of the anti-obesity potential effect of Moringa oleifera in the experimental model. Asian Pacific Journal of tropical biomedicine, 7(3), 214-221. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2221169116305238
  8. Xie, J., Wang, Y., Jiang, W. W., Luo, X. F., Dai, T. Y., Peng, L., … & Xiao, R. (2018). Moringa oleifera Leaf Petroleum Ether Extract Inhibits Lipogenesis by Activating the AMPK Signaling Pathway. Frontiers in pharmacology, 9, 1447.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30618744
  9. Sengupta, K., Mishra, A. T., Rao, M. K., Sarma, K. V., Krishnaraju, A. V., & Trimurtulu, G. (2012). Efficacy and tolerability of a novel herbal formulation for weight management in obese subjects: a randomized double blind placebo controlled clinical study. Lipids in health and disease, 11(1), 122. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22995673
  10. Dixit, K., Kamath, D. V., Alluri, K. V., & Davis, B. A. (2018). Efficacy of a novel herbal formulation for weight loss demonstrated in a 16‐week randomized, double‐blind, placebo‐controlled clinical trial with healthy overweight adults. Diabetes, Obesity and Metabolism, 20(11), 2633-2641. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29923305
  11. Vergara-Jimenez, M., Almatrafi, M., & Fernandez, M. (2017). Bioactive components in Moringa Oleifera leaves protect against chronic disease. Antioxidants, 6(4), 91.
    https://www.mdpi.com/2076-3921/6/4/91/htm
  12. Kushwaha S, Chawla P, Khurana DS. (2012). Effect of supplementation of drumstick (Moringa oleifera) and amaranth (Amaranthus tricolor) leaves powder on lipid profile in postmenopausal women. IJSRP; 2(11): 1-7.
    http://www.ijsrp.org/research-paper-1112/ijsrp-p1126.pdf
  13. Mbikay, M. (2012). Therapeutic potential of Moringa oleifera leaves in chronic hyperglycemia and dyslipidemia: a review. Frontiers in pharmacology, 3, 24.
    https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fphar.2012.00024/full
  14. Nelson, S., & Rau, M. Moringa: naukowa interpretacja cudownego drzewa.
    https://www.scienceinschool.org/pl/2011/issue18/moringa

Fri, 15 Nov 2019 10:49:38 +0000


» Cynamon, imbir oraz chili: Zaskakujące właściwości odchudzające

Przyprawy na odchudzanie? Sprawdź jakie cudowne właściwości posiada imbir, cynamon i chilli! Domowe sposoby na utratę masy ciała, o których nie miałeś pojęcia.

Cynamon, imbir oraz chili to przyprawy najczęściej używane w okresie jesienno-zimowym.

Nie tylko nadają charakterystycznego smaku potrawą, ale również sprawiają, że jest nam cieplej.

Liczne badania wykazały, że wszystkie te przyprawy sprawdzają się w procesie odchudzania.

W dzisiejszym artykule chciałabym przedstawić pozytywne skutki spożywania tych trzech przypraw na ludzki organizm.

Cynamon: Właściwości zdrowotne

Cynamon jest przyprawą powszechnie stosowaną przez różne kultury na całym świecie od kilku stuleci.

Prawie każda część drzewa cynamonowego, w tym kora, liście, kwiaty, owoce i korzenie, ma pewne zastosowanie lecznicze lub kulinarne.

Olejek eteryczny otrzymywany z kory, liści i korzeni różni się znacznie w składzie chemicznym, który sugeruje, że mogą one również różnić się pod względem efektów farmakologicznych.

Cynamon

Poszczególne części rośliny posiadają ten sam układ węglowodorów w różnych proporcjach, ze składnikami pierwotnymi, takimi jak: cynamaldehyd (kora), eugenol (liść) i kamfora (korzeń) [1].

Najbardziej znane gatunki to: cynamonowiec cejloński (Cinnamomum zeylanicum), cynamonowiec chiński (Cinnamomum cassia, syn. C. aromaticum), cynamonowiec kamforowy (Cinnamomum camphora) [5].

Cynamon na odchudzanie?

Zostało przeprowadzonych wiele badań, które pokazują pozytywne skutki cynamonu w procesie odchudzania.

Czytaj też: Kurkuma i piperyna – Przyprawy odchudzające >>

Badanie przeprowadzone w 2017 roku przez Jain S. G. i wsp. miało na celu ocenić wpływ spożycia cynamonu na skład ciała i parametry metaboliczne u ludzi z zespołem metabolicznym.

Zauważono spadek stężenia glukozy na czczo, hemoglobiny glikowanej, obwodów talii oraz BMI w grupie spożywającej cynamon.

Częstość występowania zespołu metabolicznego została istotnie zmniejszona w grupie interwencyjnej (34,5%) w porównaniu z grupą kontrolną (5,2%). Badanie to dowodzi, że spożywanie 3g cynamonu przez 16 tygodni znacząco poprawia parametry przy zespole metabolicznym [2].

Badania wykazały, że cynamon może być stosowany przy leczeniu cukrzycy.

W jednym z badań udział wzięło 60 osób ze zdiagnozowaną cukrzycą typu 2. Przez 40 dni osoby spożywały cynamon w ilości 1,3 lub 6 g dziennie, natomiast pozostałe osoby otrzymywały placebo.

Po 40 dniach u pacjentów spożywających cynamon stwierdzono znaczące (18-29%) obniżenie poziomu cukru we krwi na czczo. Wśród grup kontrolnych, gdzie podawano placebo, nie zaobserwowano żadnych zmian [3].

Inne właściwości cynamonu:

  • Wpływa na układ sercowo- naczyniowy poprzez obniżenie ciśnienia krwi, a także obniża stężenie glukozy na czczo, trójglicerydów oraz cholesterolu LDL, natomiast podwyższa poziom cholesterolu HDL [3].
  • Jest silnym antyseptykiem, hamuje także wzrost pylori [3].
  • Zwiększa wrażliwość receptorów dla insuliny na komórkach obwodowych oraz pobudza wychwyt glukozy przez GLUT-4, hamuje glukoneogenezę, zwiększa wydzielanie insuliny przez komórki β trzustki [5].
  • Hamuje także wydzielanie oraz aktywność enzymów jelitowych (α-amylazy trzustkowej, α-glukozydazy), które są odpowiedzialne za metabolizm węglowodanów [5].

Imbir dla zdrowotności

Imbir uprawiany jest jako przyprawa od tysięcy lat. Imbir to korzeń rośliny Zingiber officinale Roscoe należącej do rodziny Zingiberaceae, jest jednym z najpowszechniej stosowanych przypraw i środków leczniczych.

Badania fitochemiczne wykazały, że kłącze imbiru zawiera 3-6% tłuszczu, 9% białka, 60-70% węglowodanów, 3-8% błonnika, około 8% popiołu, 9-12% wody oraz 2-3% oleju lotnego.

Kłącza zawierają również enzymy proteolityczne, witaminy i minerały. Imbir zawiera również lotne związki takie jak monoterpeny i seskwiterpeny. Do związków nielotnych zalicza się głównie: zingeron, paradole, gingerole oraz szogaole [4,6].

Imbir: Właściwości odchudzające

Suplementacja imbiru wykazała korzystny wpływ na utratę masy ciała i niektóre parametry związane z otyłością.

Badania wykazały, że ekstrakt z imbiru może zwiększyć aktywność enzymów glikolitycznych, które napędzają metaboliczną degradację glukozy.

Ponadto badanie przeprowadzone na szczurach wykazało ochronny wpływ imbiru na rozwój cukrzycy u szczurów karmionych dietą wysokotłuszczową.

Wyniki wykazały, że wyciąg z imbiru istotnie zwiększył wrażliwość na insulinę. W ostatnich latach kilka badań klinicznych wykazało, że leczenie imbirem może zmniejszyć poziom glukozy we krwi i stan zapalny u pacjentów z cukrzycą. Spożycie imbiru znacznie poprawiło wrażliwość na insulinę i homeostazę glukozy [7].

Inne właściwości imbiru:

  • Wczesne badanie wykazało, że spożycie imbiru może wzmocnić termogenezę i zmniejszyć uczucie głodu [7].
  • Imbir może być spożywany w celu zmniejszenia porannych mdłości u kobiet w ciąży [8].
  • Kapsułki z imbirem (500 mg) spożywane w ciągu pierwszych trzech dni menstruacji, działały znieczulająco na ból miesiączkowy u kobiet [8].
  • Spożycie imbiru może powodować poprawę profilu lipidowego we krwi. Posiada silne właściwości przeciwbakteryjne [6].

Chilli: Wpływ na odchudzanie

Głównymi związkami aktywnymi chili jest kapsaicyna i dihydrokapsaicyna, które po spożyciu dają uczucie gorąca. Chilli zawiera również inne składniki, takie jak przeciwutleniacze, witaminy i karotenoidy.

papryczka chilli

Badania wykazały, że spożywanie spożywane chilli jednocześnie z kofeiną lub zieloną herbatą zwiększyło wydatkowanie energii, co może sugerować, że działa odchudzająco.

Inne badanie wykazało, że po spożyciu Chili uczestnicy badań byli nie tylko mniej głodni, ale również mieli zmniejszone pragnienie jedzenia tłustych, słonych i słodkich produktów spożywczych [9].

Inne właściwości chilli:

  • Kapsaicyna działa antynowotworowo [10]
  • Badania wykazały istotne właściwości przeciwutleniające. Chilli ma istotny wpływ na zapobieganie oraz leczenie chorób neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera [10]

Podsumowanie

Mimo iż spożycie każdej z tych przypraw może poprawić odchudzanie, powinniśmy pamiętać, że mogą być one jedynie dodatkiem do naszych potraw.

Czytaj dalej: Tabletki na Odchudzanie: Ranking Poparty Badaniami >>

Najistotniejsze w samym procesie odchudzania jest ujemny bilans kaloryczny, a sama dieta powinna być jak najbardziej zróżnicowana.

Bibliografia:

  1. Ranasinghe P., Pigera S., Premakumara G. A. S., Galappaththy P., Constantine G. R., Katulanda P. (2013):Medicinal properties of ‘true’ cinnamon (Cinnamomum zeylanicum): a systematic review. BMC Complementary and Alternative Medicine 13:275. Pozyskano z:
    https://bmccomplementalternmed.biomedcentral.com/articles/10.1186/1472-6882-13-275
  2. Jain S. G., Puri S., Misra A., Gulati S., Mani K. (2017): Effect of oral cinnamon intervention on metabolic profile and body composition of Asian Indians with metabolic syndrome: a randomized double -blind control trial. Lipids in Health and Disease 16:113. Pozyskano z: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5469078/
  3. Khan A., Safdar M., Muzaffar M. (2003):Cinnamon Improves Glucose and Lipids of People With Type 2 Diabetes. Diabetes Care 26:3215–3218. Pozyskano z:
    https://care.diabetesjournals.org/content/26/12/3215
  4. Jakribettu R. P., Boloor R., Bhat H. P., Thaliath A., Haniadka R., Rai M. P., Baliga M. S. (2016): Ginger (Zingiber officinale Roscoe) oil. Essential Oils in Food Preservation, Flavor and Safety, pp.447-454. Pozyskano z: https://www.researchgate.net/publication/301257332_Ginger_Zingiber_officinale_Rosc_Oils
  5. Kaławaj K., Lemieszek M. K. (2015): Prozdrowotne właściwości cynamonu. Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, Tom 21, Nr 3, 328–331. Pozyskano z:
    http://agro.icm.edu.pl/agro/element/bwmeta1.element.agro-06fce4cc-bba8-47d2-adac-1c74fb995769
  6. Kulczyński B., Gramza-Michałowska A. (2016): Znaczenie żywieniowe imbiru. BROMAT. CHEM. TOKSYKOL. – XLIX, 1, str. 57 – 63. Pozyskano z:
    https://ptfarm.pl/pub/File/Bromatologia/2016/Nr%201/Bromatologia%201_2016%20s%20057-063.pdf
  7. Wang J., Ke W., Bao R., Hu X., Chen F. (2017):Beneficial effects of ginger Zingiber officinale Roscoe on obesity and metabolic syndrome: a review. Annals of the New York Academy of Sciences 1398. Pozyskano z: https://www.researchgate.net/publication/316975019_Beneficial_effects_of_ginger_Zingiber_officinale_Roscoe_on_obesity_and_metabolic_syndrome_A_review
  8. Glibowski P., Długołęcka A., Grdeń A., Toczek K. (2017): Właściwości prozdrowotne imbiru. BROMAT. CHEM. TOKSYKOL. – L, 2, str. 115 – 121. Pozyskano z: https://www.ptfarm.pl/pub/File/Bromatologia/2017/Nr%202/Bromatologia%202_2017%20art%2004%20s%20115-121.pdf
  9. Varghese S., Kubatka P., Rodrigo L., Gazdikova K., Caprnda M., Fedotova J., Zulli A., Kruzliak P., Büsselberg D. (2016):Chili pepper as a body weight-loss food. INTERNATIONAL JOURNAL OF FOOD SCIENCES AND NUTRITION. Pozyskano z: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27899046
  10. Zheng J., Zheng S., Feng O., Zhang Q., Xiao X. (2017): Dietary capsaicin and its anti-obesity potency: from mechanism to clinical implications. Bioscience Reports 37. Pozyskano z:
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5426284/
Wed, 13 Nov 2019 14:58:57 +0000


» Czarnuszka – 7 Niesamowitych Właściwości Zdrowotnych

Czy przyprawy to nowe superfoods? Poznaj 7 zaskakujących właściwości zdrowotnych czarnuszki i dowiedz się dlaczego powinieneś włączyć ją do swojej diety.

Przyprawy to obecnie, używając mało poprawnego, ale wciąż popularnego określenia, prawdziwe super-food’s!

Każdy dzień przynosi nowe doniesienia ze świata nauki odnośnie rewelacyjnych właściwości ziół już nam znanych i tych, które dopiero zyskują popularność.

Czarnuszka jest przyprawą, którą ciężko sklasyfikować w którejkolwiek z grup.

Czarnuszka - Nasiona
Nasiona czarnuszki

Z jednej strony obecna jest na kartach historii od wieków, z drugiej nasze przyzwyczajenia kulinarne dają miejsce nieco prostszym rozwiązaniom.

Jeśli jesteś miłośnikiem domowego, pieczonego chleba, prawdopodobnie czarnuszka nie jest Ci obca.

Tak samo bliska jest dla mieszkańców Południowej Europy, Bliskiego jak i Dalekiego Wschodu, którzy właściwościach nie tylko kulinarnych, ale i terapeutycznych wiedzą nie jedno.

Sprawdź też: Kurkuma i piperyna – Zaskakujące właściwości przypraw >>

Lista schorzeń, na które czarne nasiona mogą pomóc imponuje rozległością, ale trzeba powiedzieć jedno – wciąż wiele badań dotyczy zwierząt.

I dobrze, gdyż to pierwszy krok przed próbami na organizmie ludzkim, jednak warto skupić się na potwierdzonych działaniach, aby z czarnuszki korzystać mądrze i skutecznie [1].

Czym jest czarnuszka i co w sobie zawiera?

Czarnuszka siewna (Nigella sativa, zwana też błędnie czarnym kminem lub czarnymi nasionami) ma postać niewielkiej, jednorocznej rośliny z białymi kwiatami.

Czarnuszka siewna
Czarnuszka siewna

Elementem, który interesuje nas najbardziej są czarne, drobne nasiona.

Nie należy jednak lekceważyć innych elementów, bowiem liście także mogą być użyte jako przyprawa.

Czarnuszka jest rośliną miododajną, co wykorzystuje się głównie w Egipcie [1,2].

Nasion używa się w niezmienionej postaci do przyprawiania mięs i pieczywa.

Służą one także do wytwarzania oleju z czarnuszki, bogatego w nienasycone kwasy tłuszczowe, głównie kwas linolowy (omega-6) i oleinowy (omega-9) [1].

Według różnych źródeł nasiona zawierają zbliżone do siebie ilości węglowodanów, białek i tłuszczów (ok. 25-30%) i ok. 8 g błonnika w 100 g produktu.

Głównym składnikiem aktywnym nasion są olejki eteryczne (tymochinon i jego pochodne, tymol i alfa-pinen), alkaloidy i saponina.

Czarnuszka zawiera także miedź, fosfor, cynk i żelazo oraz witaminy z grupy B [1].

Jakie korzyści możemy czerpać ze stosowania czarnuszki?

Prześledźmy najpopularniejsze właściwości rośliny.

1. Czarnuszka wykazuje działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze

Pierwsze badania dotyczyły hamowania rozwoju bakterii Staphylococcus aureus (gronkowiec złocisty) i nasiona zdały egzamin celująco.

Wystarczyło stężenie 300 mg/ml wody, aby zadziałać równie dobrze, co antybiotyk. Kolejne próby, w tym na szczepach antybiotykoopornych także dały obiecujące wyniki [3,4].

Trzeba jednak zaznaczyć, że działanie bakteriobójcze testuje się na szalkach, czyli poza organizmem człowieka.

Rozwój mikroorganizmów w jego wnętrzu często zachodzi w mało przewidywalny sposób, dodatkowo mamy mnóstwo innych czynników, które mogą zmniejszać lub nasilać działanie danego preparatu.

Warto natomiast nadmienić o wpływie czarnuszki na Helicobacter pylori, bakterię powodującą wrzody i nowotwory żołądka.

Jej stosowanie u pacjentów-nosicieli było równie pomocne, co skojarzona terapia lekowa [5].

Badania potwierdzają również korzystny wpływ ekstraktów z czarnuszki na przeciwdziałanie rozwojowi grzybów gatunku Candida albicans oraz wielu innych, powodujących grzybice skórne [6,7].

Polecane: Dieta na trądzik i piękną cerę – Co jeść, a czego unikać?

2. Antyoksydacyjna bomba w drobnych ziarenkach

Niepozorne czarne nasiona wykazują także efekt antyoksydacyjny i przeciwzapalny.

Ja nazywam je zawsze pierwszymi, bazowymi, bowiem szereg mechanizmów przyczyniających się do ochrony organizmu przed wolnymi rodnikami i zmniejszających stan zapalny, pomaga również w wielu schorzeniach.

Podaż czarnych nasion zwiększa syntezę glutationu, katalazy czy dysmutazy ponadtlenkowej, będących składnikami naszej wewnętrznej bariery ochronnej.

Ponadto czarnuszka może hamować wydzielanie cytokin prozapalnych, czynnika martwicy nowotworu TNF-alfa, prostaglandyn i wielu innych szkodliwych substancji [1].

3. Czarnuszka na “dobry cukier”

Mimo zaawansowanej terapii cukrzycy, nadal poszukuje się naturalnych rozwiązań lub składników, które w leczeniu pomogą.

Czarnuszką zaczęto interesować się już jakiś czas temu, a obiecujące wyniki badań na szczurach pozwoliły na prześledzenie efektów u ludzi [8].

U pacjentów z cukrzycą, którzy wraz z lekiem otrzymywali również 2 g czarnuszki dziennie zaobserwowano znaczącą poprawę glikemii i stężenia hemoglobiny glikowanej, dodatkowo poprawiły się u nich mechanizmy antyoksydacyjne [9].

W innym badaniu natomiast chorzy otrzymywali 1,5-3 ml oleju z czarnuszki przez 20 dni, co również zaowocowało poprawą gospodarki węglowodanowej [8]. 

4. Czarne ziarna od serca

Jedno z nowszych badań nie wykazało co prawda tak dobrych wyników w kontekście terapii cukrzycy, natomiast zauważono u pacjentów poprawę parametrów lipidowych, nerkowych i wątrobowych.

Część z nich może ulegać pogorszeniu w przebiegu cukrzycy, czarnuszka może zatem zmniejszać ryzyko powikłań, a także chronić przed chorobami sercowo-naczyniowymi [10].

Korzystny efekt na układ sercowo-naczyniowych potwierdzają też inne badania, w których obserwowano wzrost HDL, spadek cholesterolu ogółem, LDL i trójglicerydów oraz utratę masy ciała przy dawkach od 1 do 3 g/dobę [8].

Poza poprawą profilu lipidowego, suplementacja czarnuszki w dowolnej postaci może przyczyniać się również do obniżenia ciśnienia tętniczego, potrzeba jednak większej ilości badań, aby określić konkretną dawkę [8].

5. Walcz z nowotworem wraz z czarnuszką

Właściwości przeciwutleniające czarnuszki już dają podstawy, aby sądzić, że takie działanie potencjalnie ochroni organizm przed wnikaniem kancerogenów.

Ale związki zawarte w przyprawie mogą oddziaływać również bezpośrednio na komórki rakowe.

Szereg badań, jakie dotychczas się ukazały bazują na liniach komórkowych i organizmach zwierzęcych.

Zgodnie z wynikami, czarnuszka może przeciwdziałać rozwojowi nowotworów poprzez hamowanie proliferacji komórek, migracji, aktywowanie bądź inhibicję reakcji pośrednio wpływających na kancerogenezę oraz indukowanie śmierci komórek raka [8].

Pomyślne wyniki uzyskano w przypadku raka prostaty, jelita grubego, nerek oraz białaczki [8,12,13].

6. Czarnuszka może poprawiać stan pacjenta z chorobą Hashimoto

To bez wątpienia jedno z największych odkryć, jeśli chodzi o właściwości prozdrowotne czarnuszki.

Podaż 2 g przyprawy na dobę przez 8 tygodni przyczyniła się do obniżenia masy ciała pacjentów, poprawy stężenia cholesterolu i trójglicerydów we krwi, a co najważniejsze, zaobserwowane spadek ilości przeciwciał anty-TPO i stężenia TSH, oraz podwyższenie stężenia fT3 [13,14].

Czytaj też: Dieta w Chorobie Hashimoto >>

Zaobserwowano również obniżone stężenie naczyniowo-śródbłonkowego czynnika wzrostu VEGF, którego podwyższony poziom obserwuje się u osób z autoimmunologicznymi schorzeniami tarczycy [15].

7. Czarne nasiona wspomagają odchudzanie

W pracy przeglądowej, dotyczącej wpływu czarnuszki na odchudzanie wykazano, że podaż zarówno nasion (1,5 – 3 g/dobę) jak i oleju wpływało na obniżenie masy ciała, BMI i stosunku obwodu talii do bioder.

Jednakże podział badanych na podgrupy oraz analiza metodyki badań dostarczyły dużo ciekawszych obserwacji.

Najlepsze wyniki osiągano u osób chorych (cukrzyca, zespół metaboliczny, itp.) i w badaniach o słabej jakości. Dawka ani czas trwania nie miały znaczenia [16].

Jaki stąd wniosek? Czarnuszka poprzez wcześniej wspomniane właściwości może poprawiać stan chorego, co znacznie ułatwi redukcję masy ciała.

Powiązany wpis: Piperyna na odchudzanie – Mój test >>

Uczeni są zgodni, że sama przyprawa efektu odchudzającego nie wykazuje, ale może wspomagać takie dążenia [16].

Wnioski i podsumowanie

Poza przytoczonymi właściwościami czarnuszki, może wykazywać ona także szereg innych, cennych właściwości.

Mówi się o jej działaniu hepatoprotekcyjnym, przeciwwirusowym, zwiększającym płodność czy antyastmatycznym.

Zdecydowanie stawia to czarnuszkę na pierwszym miejscu spośród znanych nam przypraw. Szczególnie warty uwagi jest wpływ tych niepozornych ziarenek na ryzyko, przebieg i leczenie chorób metabolicznych.

Nie jest wykluczone, że w przyszłości będzie chętnie zalecanym produktem dla osób chociażby z cukrzycą.

PAMIĘTAJ

Mimo działania leczniczego, z lekami czarnuszka nie powinna być łączona. Wykazano bowiem, że może ona hamować działanie niektórych izoenzymów cytochromu P450, który odpowiada za metabolizm wielu substancji, w tym leków [1].

Jak stosować czarnuszkę?

Jeśli chcesz wprowadzić czarnuszkę do diety, możesz zrobić to na kilka sposobów. W postaci ziarenek możesz dodawać ją do pieczywa lub potraw mięsnych, świetnie smakuje z twarożkiem i olejem lnianym.

Natomiast olej z czarnuszki możesz dodawać do sałatek lub dowolnych potraw na zimno. Co do dawki zaleceń jest tak wiele i tak bardzo się różnią, że trudno ustalić konkrety.

Najlepiej sprawdzi się po prostu umiar, a dla osób potrzebujących konkretnych wytycznych niech to będzie maksymalnie 1 łyżka dziennie.

Źródła:

  1. Ahmad, A., Husain, A., Mujeeb, M., Khan, S. A., Najmi, A. K., Siddique, N. A., … & Anwar, F. (2013). A review on therapeutic potential of Nigella sativa: A miracle herb. Asian Pacific journal of tropical biomedicine, 3(5), 337-352.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23646296
  2. Teresa Wielgosz: Wielka księga ziół polskich. Poznań: Publicat S.A., 200
  3. Bakathir, H. A., & Abbas, N. A. (2011). Detection of the antibacterial effect of nigella sativa ground seedswith water. African Journal of Traditional, Complementary and Alternative Medicines, 8(2).
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3252685/
  4. Mouwakeh, A., Kincses, A., Nové, M., Mosolygó, T., Mohácsi‐Farkas, C., Kiskó, G., & Spengler, G. (2019). Nigella sativa essential oil and its bioactive compounds as resistance modifiers against Staphylococcus aureus. Phytotherapy Research, 33(4), 1010-1018.
    https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/ptr.6294
  5. Salem, E. M., Yar, T., Bamosa, A. O., Al-Quorain, A., Yasawy, M. I., Alsulaiman, R. M., & Randhawa, M. A. (2010). Comparative study of Nigella Sativa and triple therapy in eradication of Helicobacter Pylori in patients with non-ulcer dyspepsia. Saudi journal of gastroenterology: official journal of the Saudi Gastroenterology Association, 16(3), 207.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20616418
  6. Aljabre, S. H. M., Randhawa, M. A., Akhtar, N., Alakloby, O. M., Alqurashi, A. M., & Aldossary, A. (2005). Antidermatophyte activity of ether extract of Nigella sativa and its active principle, thymoquinone. Journal of Ethnopharmacology, 101(1-3), 116-119.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15908151
  7. Bita, A., Rosu, A. F., Calina, D., Rosu, L., Zlatian, O., Dindere, C., & Simionescu, A. (2012). An alternative treatment for Candida infections with Nigella sativa extracts. European Journal of Hospital Pharmacy: Science and Practice, 19(2), 162-162.
    https://ejhp.bmj.com/content/19/2/162.2.short
  8. Yimer, E. M., Tuem, K. B., Karim, A., Ur-Rehman, N., & Anwar, F. (2019). Nigella sativa L.(Black Cumin): A Promising Natural Remedy for Wide Range of Illnesses. Evidence-Based Complementary and Alternative Medicine, 2019.
    https://www.hindawi.com/journals/ecam/2019/1528635/
  9. Kaatabi, H., Bamosa, A. O., Badar, A., Al-Elq, A., Abou-Hozaifa, B., Lebda, F., … & Al-Almaie, S. (2015). Nigella sativa improves glycemic control and ameliorates oxidative stress in patients with type 2 diabetes mellitus: placebo controlled participant blinded clinical trial. PloS one, 10(2), e0113486.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25706772
  10. Moustafa, H. A. M., El Wakeel, L. M., Halawa, M. R., Sabri, N. A., El-Bahy, A. Z., & Singab, A. N. (2019). Effect of Nigella Sativa oil versus metformin on glycemic control and biochemical parameters of newly diagnosed type 2 diabetes mellitus patients. Endocrine, 1-9.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31152309
  11. Dera, A., & Rajagopalan, P. (2019). Thymoquinone attenuates phosphorylation of AKT to inhibit kidney cancer cell proliferation. Journal of Food Biochemistry, 43(4), e12793.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31353586
  12. Elkady, A.I., Hussein R.A., El-Assouli, S.M. (2015). Mechanism of Action of Nigella sativa on Human Colon CancerCells: the Suppression of AP-1 and NF-κB Transcription Factors and the Induction of Cytoprotective Genes. Asian Pac J Cancer Prev. 16(17): 7943-57
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26625825
  13. Farhangi, M. A., Dehghan, P., & Tajmiri, S. (2018). Powdered black cumin seeds strongly improves serum lipids, atherogenic index of plasma and modulates anthropometric features in patients with Hashimoto’s thyroiditis. Lipids in health and disease, 17(1), 59.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29587770
  14. Farhangi, M. A., Dehghan, P., Tajmiri, S., & Abbasi, M. M. (2016). The effects of Nigella sativa on thyroid function, serum vascular endothelial growth factor (VEGF)–1, Nesfatin-1 and anthropometric features in patients with Hashimoto’s thyroiditis: a randomized controlled trial. BMC complementary and alternative medicine, 16(1), 471.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27852303
  15. Kajdaniuk, D., Marek, B., Fołtyn, W., & Kos-Kudła, B. (2011). Naczyniowo-śródbłonkowy czynnik wzrostu (VEGF) w endokrynologii i onkologii. Endokrynologia Polska, 62(Supl. III), 14-13.
    https://journals.viamedica.pl/endokrynologia_polska/article/view/25210/20039
  16. Namazi, N., Larijani, B., Ayati, M. H., & Abdollahi, M. (2018). The effects of Nigella sativa L. on obesity: A systematic review and meta-analysis. Journal of ethnopharmacology, 219, 173-181.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29559374
Sat, 26 Oct 2019 00:21:50 +0000


» Szpinak 101: Właściwości Zdrowotne, Wartości Odżywcze i Witaminy

Szpinak, czy naprawdę taki zdrowy? Jak go przygotować dla najlepszych efektów? Poznaj zaskakujące właściwości i wartości odżywcze szpianku.

Szpinak zwyczajny jest rośliną rozsławioną na świecie z dwóch powodów.

Pierwszym jest niewątpliwie mit dużej zawartości żelaza, nadal często powtarzany i stawiający roślinę w roli lidera.

Czytaj też: 15 Najlepszych Produktów Bogatych w Żelazo 

Drugim natomiast jest znana wszystkim kreskówka Popeye, w której puszka szpinaku dawała bohaterowi nadludzką siłę.

Nie zmienia to faktu, że i tak chętnie sięgamy po zielone liście za sprawą ich smaku i wieku możliwości wykorzystania ich w kuchni.

Warto jednak prześledzić inne właściwości szpinaku.

Szpinak właściwości
Liście szpinaku

Szpinak – Skąd się wziął?

Szpinak zwyczajny pochodzi z Persji, a przynajmniej tak się dzisiaj uważa.

Obecnie niespotykany już dziko, a stanowiący jedynie obiekt upraw.

Dobrze znosi niemal każde warunki, choć najlepiej rośnie w temperaturze 16-18 stopni.

Wyhodować możemy go nawet w domu i niezależnie od pory roku, a okres wzrastania wynosi 60 dni. Największym eksporterem szpinaku na świecie są obecnie Chiny i Stany Zjednoczone [1,2,3].

Zastosowanie i wartości odżywcze szpinaku

Tym, co nas w szpinaku interesuje są oczywiście duże, żywozielone liście.

Możemy je wykorzystać na kanapki, do sałatek, jako baza pod sos do makaronu, składnik koktajlu, a nawet do produkcji lodów.

Kanapka ze szpinakiem – propozycja podania

Liście szpinaku głównie składają się z wody, której zawartość sięga 92%.

Na drugim miejscu znajdują się węglowodany (ok. 4 %), białka (ok. 3%) i tłuszcze w śladowych ilościach (choć głównie są to jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe, szpinak nie jest ich dobrym źródłem) [4]

100 gramów szpinaku dostarcza:

Na zawartość składników odżywczych wpływa okres, miejsce i sposób upraw, np. Niektóre odmiany letnio-jesienne zawierają więcej folianów i witaminy E oraz substancji mineralnych.

Nie bez znaczenia jest również sposób przyrządzania szpinaku – gotowanie na parze zdaje się być lepszym rozwiązaniem niż na wodzie [5].

Szpinak to również bogactwo związków przeciwutleniających: polifenoli i karotenoidów.

Najważniejszymi przedstawicielami pierwszej z wymienionych grup są flawonoidy i kwasy fenolowe, a drugiej – luteina.

Wszystkie wzmacniają zdolności organizmu do radzenia sobie z wolnymi rodnikami, mogą wzmacniać odporność czy opóźniać starzenie.

Podobnie jak w przypadku składników odżywczych, wpływ na ich zawartość ma sposób uprawy: najwięcej substancji bioaktywnych znajdziemy w liściach średnio dojrzałych, zebranych z upraw ekologicznych i odmiany zimującej [6,7].

PAMIĘTAJ

Szpinak to bogate źródło witaminy A, K i folianów, zawiera również spore ilości potasu i wapnia. Ważnym składnikiem są antyoksydanty chroniące nas przed wolnymi rodnikami. Zawartość wymienionych składników zależy od sposobu i czasu uprawy, odmiany oraz obróbki termicznej.

Szpinak: właściwości prozdrowotne

Spora zawartość drogocennych substancji powinna iść w parze z korzystnym działaniem.

I rzeczywiście tak jest!

Szpinak to nie tylko dobry dodatek do sałatek i koktajli, ale także ważny element diety z punktu widzenia wielu schorzeń.

Prześledźmy zatem właściwości szpinaku, udowodnione badaniami na ludziach.

Działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne

Liczba przebadanych osób nie powala (między 9 a 48), mimo to zauważono efekt podaży szpinaku na zdolności antyoksydacyjne organizmu oraz łagodzący następstwa działania wolnych rodników.

Jednorazowa podaż niemal 300 g szpinaku (nikt tyle raczej nie jada) zwiększała mechanizmy obronne organizmu.

Z kolei 150 g zielonych liści spożywanych codziennie przez 3 tygodnie zmniejszała uszkodzenia DNA limfocytów. Mniejsze ilości (10-20 g/dobę przez 2-3 tygodnie) wykazywały podobne działanie [8-10].

Nieco gorzej ma się sprawa właściwości przeciwzapalnych, bowiem spożycie szpinaku nie obniżało wartości dwóch markerów stanu zapalnego u ludzi – CRP i TNF-alfa. Stosowane dawki były jednak niewielkie (ok. 4-10 g/dobę) [11,12].

Szpinakowe tylakoidy w chorobach metabolicznych

Czy szpinak może pomagać na otyłość, a raczej czy może sprzyjać odchudzaniu?

Rzut okiem na wartości odżywcze może przekonać nas do odpowiedzi twierdzącej – błonnik i niewielka kaloryczność stawia szpinak w roli sojusznika w walce z niechcianymi kilogramami. 

Badania w tym temacie również są obiecujące, ale tylko, jeśli spojrzymy na nie pobieżnie.

Dogłębna analiza wykaże już fakt, że owszem, spożycie szpinaku może sprzyjać większemu uczuciu sytości czy zahamowaniu głodu (uczucie sytości = mniejsze spożycie kalorii = dieta redukcyjna).

Jednak w badaniach użyto specjalnie opatentowanego ekstraktu ze szpinaku, zawierającego tylko tylakoidy (element chloroplastów) i cechującego się znacznie wyższą zawartością białek, tłuszczów i węglowodanów oraz antyoksydantów niż sam szpinak.

Polecany: Piperyna na odchudzanie – Czy naprawdę działa? 

Ponadto, gdy badani spożywali sam szpinak, był on jedynie dodatkiem do posiłków wysokotłuszczowych.

Teza, jakoby szpinak hamował uczucie głodu jest w tym wypadku nieco naciągana [5,13,14].

Wspomniany ekstrakt zrobił również furorę, jeśli chodzi o poziom glukozy i insuliny we krwi.

Jego dodatek do posiłku, nawet wysokowęglowodanowego, zmniejszał poposiłkowe stężenie obu wymienionych zmiennych.

Nie wpływał natomiast w żaden sposób na stężenie trójglicerydów.

Nie wykluczone zatem, że jeszcze o tylakoidach ze szpinaku usłyszymy, jednak spożywanie samej rośliny nie dostarczy nam takiej ich ilości, aby zaobserwować odnotowane w publikacjach efekty [13-15].

Zapamiętaj!

Szpinak może wykazywać szereg pozytywnych działań na organizm człowieka, problemem jednak jest dawka – w wielu przypadkach nie spożyjemy go tyle, aby uzyskać działanie wykazane w badaniach. Wciąż jednak roślina jest bogatym źródłem wielu witamin i minerałów.

Silny jak Popeye!

Jeśli znacie historie dziarskiego marynarza, to wiecie, jak działał na niego szpinak.

I choć kreskówka miała na celu propagowanie spożycia szpinaku, efekt siłowy wcale nie musi być całkowitą fikcją. 

Czy szpinak jest zdrowy?

Wszystko za sprawą ekdysteronu, hormonu roślinnego znajdującego się w szpinaku, który działa na receptory estrogenowe.

W jednym z badań ochotnicy otrzymywali 100 mg ekdysteronu wraz ze 100 mg leucyny przez 10 tygodni. Po tym czasie zaobserwowano zarówno wzrost masy mięśniowej jak i siły [16].

A teraz czas na smutne informacje: aby w warunkach domowych i w sposób naturalny przyjąć wykorzystaną w badaniu dawkę hormonu, należałoby zjeść… 4 kilogramy szpinaku.

Mało tego, kilka worków zielonych liści dziennie musielibyśmy spożywać przez prawie 3 miesiące. Misja niemożliwa nawet dla Toma Cruise’a.

Sprawdź: Żywienie w Sporcie – Co jeść,  a czego unikać?

Szpinak zawiera również azotany – związki, które przyczyniają się do rozluźnienia mięśniówki gładkiej naczyń krwionośnych, a tym samym lepszego ukrwienia mięśni i dostarczenia substancji odżywczych do pracujących mięśni [17].

Tylko dla Twoich oczu

Nie tylko luteina zawarta w szpinaku, ale również obecna w nim zeaksantyna to balsam dla naszych oczu.

Ich spożycie może przyczyniać się do zmniejszenia ryzyka degeneracji nerwu wzrokowego oraz zaćmy. Oba barwniki znajdują się w siatkówce oka i chronią narząd przed uszkodzeniami wolnorodnikowymi [5].

Wiemy, że obróbka termiczna potrafi pozbawić nas wielu cennych składników z danego produktu.

Najgorzej sprawdzało się w przypadku szpinaku smażenie – powodowało degradację luteiny już w ciągu 2 minut.

Równie niekorzystne było długotrwałe gotowanie czy pieczenie, natomiast podgrzanie szpinaku w mikrofali zawartość luteiny może nieco zwiększyć.

Najlepszą metodą podaży dużych dawek luteiny jest wykorzystanie szpinaku do przygotowania koktajlu na mleku lub jogurcie – rozdrabnianie uwalnia luteinę, a dodatek tłuszczu umożliwia jej rozpuszczenie [18].

Szpinak nie dla wszystkich

Szpinak oprócz wielu cennych składników, zawiera również szczawiany.

Są to składniki szczególnie niepożądane u osób z chorobami nerek, a spożywane w dużej ilości przez osoby zdrowe mogą przyczynić się do powstawania kamicy szczawianowej w nerkach [19].

Szkodliwe działanie szczawianów można zniwelować – dodatek źródła wapnia (np. mleka, śmietanki) zmniejsza ich wchłanianie.

Możemy się ich pozbyć także poprzez długotrwałe gotowanie, jednak wraz ze szczawianami, do wywaru “uciekną” także cenne związki [19].

Podsumowanie

Szpinak można zdecydowanie nazwać super warzywem, choć nie możemy go spożywać bezkarnie w dużych ilościach, nawet, jeśli nasze nerki mogą świecić przykładem.

Ogrom zalet i szerokie zastosowanie sprawiają jednak, że możemy go stosować zamiennie z innymi warzywami liściastymi.

Jeśli Popeye jeszcze nie przekonał was do spróbowania szpinaku, być może zrobił to ten artykuł. Smacznego!

Źródła

  1. Prohens, J., Nuez, F., & Carena, M. J. (2008). Handbook of plant breeding. New York: Springer.
  2. Food and Agriculture Organization of the United Nations, FAOSTAT database, http://faostat3.fao.org/browse/Q/QC/E
  3. Matthew Biggs, Jekka McVicar, Bob Flowerdew: Wielka księga warzyw, ziół i owoców. Warszawa: Dom Wydawniczy Bellona, 2007, s. 174–175 https://nutritiondata.self.com/facts/vegetables-and-vegetable-products/2626/2
  4. Roberts, J. L., & Moreau, R. (2016). Functional properties of spinach (Spinacia oleracea L.) phytochemicals and bioactives. Food & function, 7(8), 3337-3353. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27353735
  5. Howard, L. R., Pandjaitan, N., Morelock, T., & Gil, M. I. (2002). Antioxidant capacity and phenolic content of spinach as affected by genetics and growing season. Journal of agricultural and food chemistry, 50(21), 5891-5896.
    https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf020507o
  6. Koh, E., Charoenprasert, S., & Mitchell, A. E. (2012). Effect of organic and conventional cropping systems on ascorbic acid, vitamin C, flavonoids, nitrate, and oxalate in 27 varieties of spinach (Spinacia oleracea L.). Journal of agricultural and food chemistry, 60(12), 3144-3150. https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf300051f
  7. Heim, K. E., Tagliaferro, A. R., & Bobilya, D. J. (2002). Flavonoid antioxidants: chemistry, metabolism and structure-activity relationships. The Journal of nutritional biochemistry, 13(10), 572-584. https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0955286302002085
  8. Pool-Zobel, B. L., Bub, A., Müller, H., Wollowski, I., & Rechkemmer, G. (1997). Consumption of vegetables reduces genetic damage in humans: first results of a human intervention trial with carotenoid-rich foods. Carcinogenesis, 18(9), 1847-1850. https://academic.oup.com/carcin/article/18/9/1847/2365224
  9. Porrini, M., Riso, P., & Oriani, G. (2002). Spinach and tomato consumption increases lymphocyte DNA resistance to oxidative stress but this is not related to cell carotenoid concentrations. European journal of nutrition, 41(3), 95-100. https://link.springer.com/article/10.1007/s003940200014
  10. Graydon, R., Hogg, R. E., Chakravarthy, U., Young, I. S., & Woodside, J. V. (2012). The effect of lutein-and zeaxanthin-rich foods v. supplements on macular pigment level and serological markers of endothelial activation, inflammation and oxidation: pilot studies in healthy volunteers. British Journal of Nutrition, 108(2), 334-342.
    https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/effect-of-lutein-and-zeaxanthinrich-foods-v-supplements-on-macular-pigment-level-and-serological-markers-of-endothelial-activation-inflammation-and-oxidation-pilot-studies-in-healthy-volunteers/0467FBF0594DD488F77C735DD413F834
  11. Stenblom, E. L., Montelius, C., Östbring, K., Håkansson, M., Nilsson, S., Rehfeld, J. F., & Erlanson-Albertsson, C. (2013). Supplementation by thylakoids to a high carbohydrate meal decreases feelings of hunger, elevates CCK levels and prevents postprandial hypoglycaemia in overweight women. Appetite, 68, 118-123. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S019566631300161X
  12. Köhnke, R., Lindbo, A., Larsson, T., Lindqvist, A., Rayner, M., Emek, S. C., … & Erlanson-Albertsson, C. (2009). Thylakoids promote release of the satiety hormone cholecystokinin while reducing insulin in healthy humans. Scandinavian journal of gastroenterology, 44(6), 712-719. https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/00365520902803499
  13. Montelius, C., Erlandsson, D., Vitija, E., Stenblom, E. L., Egecioglu, E., & Erlanson-Albertsson, C. (2014). Body weight loss, reduced urge for palatable food and increased release of GLP-1 through daily supplementation with green-plant membranes for three months in overweight women. Appetite, 81, 295-304.
    https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0195666314003493
  14. Rebello, C. J., Chu, J., Beyl, R., Edwall, D., Erlanson-Albertsson, C., & Greenway, F. L. (2015). Acute effects of a spinach extract rich in thylakoids on satiety: a randomized controlled crossover trial. Journal of the American College of Nutrition, 34(6), 470-477.
    https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/07315724.2014.1003999
  15. Isenmann, E., Ambrosio, G., Joseph, J. F., Mazzarino, M., de la Torre, X., Zimmer, P., … & Parr, M. K. (2019). Ecdysteroids as non-conventional anabolic agent: performance enhancement by ecdysterone supplementation in humans. Archives of toxicology, 1-10. https://link.springer.com/article/10.1007/s00204-019-02490-x
  16. Grabda M. (2019). Czy to działa? BCAA i inne suplementy sportowe.
    https://dietetycy.org.pl/czy-to-dziala-bcaa/
  17. Chung, R. W., Leanderson, P., Gustafsson, N., & Jonasson, L. (2019). Liberation of lutein from spinach: Effects of heating time, microwave-reheating and liquefaction. Food chemistry, 277, 573-578.
    https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814618319617
  18. Bylinowska J. (2019). Szpinak – właściwości.
    https://dietetycy.org.pl/szpinak-wlasciwosci/
Thu, 24 Oct 2019 14:55:37 +0000


» Dieta na trądzik i cerę – Co jeść, a czego unikać?

Trądzik w szczególności doskwiera młodzieży, ale nie tylko. Dorośli również się z nim zmagają. Jak wesprzeć leczenie od wewnątrz poprzez dietę?

Wydaje się, że dotyczy głównie młodzież w okresie dojrzewania…

Ale coraz częściej osoby w późniejszym wieku są w mniejszym lub większym stopniu narażeni na zachorowanie.

Trądzik zwyczajny (acne vulgaris), bo o nim mowa, jest najczęstszą chorobą skóry.

Objawy bywają tak nasilone, że szukamy rozwiązań i pomocy gdzie się da, aby ratować swoją cerę.

Okazuje się, że poza wizytą u dermatologa powinniśmy także poważnie przyjrzeć się naszej diecie.

Kogo najczęściej dotykają zmiany?

Trądzik dotyka zazwyczaj osób w 2. i 3. dekadzie życia.

Znamienita większość przypadków odznacza się łagodnym przebiegiem.

Niestety część z nich potrafi na dobre uprzykrzyć nam życie, pozostawiając szpecące blizny.

Szczyt zapadalności przypada u kobiet na 14-17. rok życia, a u mężczyzn na 16-19.

Dieta na trądzik pospolity

Średni wiek, w którym pacjenci borykają się z trądzikiem wzrósł w ostatnich latach do 25. roku życia!

Coraz częściej bowiem obserwuje się sytuacje, w których zmiany trądzikowe utrzymują się w wieku dorosłym [1].

Ile trwa trądzik?

Czas trwania tego trudnego dla naszej skóry okresu może być różny, jednak średnio ustępuje po 3-5 latach. Mają na to wpływ predyspozycje, ale też sposób postępowania [1].

Przyczyny trądziku

Dotychczas przyczyn trądziku upatrywano jedynie w czterech podstawowych czynnikach:

To wszystko jest prawdą, ale ostatnie badania przyniosły nieco więcej odpowiedzi na temat samego mechanizmu, a tym samym stworzyły bazę do poszukiwania nowych rozwiązań w leczeniu [1].

Sebocyty – przełom w patogenezie?

Szczególnie przyjrzano się sebocytom, czyli komórkom gruczołów łojowych.

Na ich powierzchni znajdują się receptory TLR2, które ulegają stymulacji przez obecność wspomnianych wcześniej bakterii.

Prowadzi to pośrednio do aktywacji metaloproteinaz, które następnie przyczyniają się do destrukcji tkanki łącznej skóry [1].

dieta na trądzik różowaty

Okazuje się również, że na występowanie trądziku ma wpływ skład produkowanego przez sebocyty łoju, m.in. większa zawartość wolnych kwasów tłuszczowych i skwalenu.

Zmiany trądzikowe może nasilać też kortykotropina oraz dihydrotestosteron, a także insulinopodobny czynnik wzrostu IGF-1, co czyni dietę realną formą terapii [1,2].

Większe stężenie IGF-1 obserwuje się u osób z nasilonymi objawami trądziku, a za jego ekspresję odpowiada też dieta hiperglikemiczna.

Potwierdzenie znaleziono u osób z wtórnym niedoborem IGF-1, które nie chorują na trądzik [2].

Co może nasilać zmiany trądzikowe?

Hormony: U kobiet w okresie przedmiesiączkowym zauważa się nasilenie objawów [1].

Światło: To wciąż nierozstrzygnięty temat, bowiem w badaniach zauważono zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ promieniowania UV na trądzik.

Wiele badań potwierdzających niekorzystne działania światła było badaniami retrospektywnymi, toteż łatwo było o błędną interpretację.

Z kolei terapia światłem u wielu pacjentów przynosiłą ulgę w dolegliwościach [1].

Leki: Jeśli widzieliście umięśnionego mężczyznę z ogromnym problemem trądzikowym, to najpewniej bierze sterydy, albo nie wie, że w stosowanych przez niego preparatach takowe się znajdują.

Steroidy anaboliczne, kortykosteroidy, leki przeciwpadaczkowe i przeciwdepresyjne, a nawet witamina B12 mogą nasilać zmiany trądzikowe [1].

Stres:  Nadmierne wydzielanie kortyzolu również może nasilać objawy [3].

Dieta: W tym temacie nadal dochodzi do wielu sporów, a badania są dość rozbieżne.

Najczęściej słyszy się o nasileniu zmian trądzikowych po spożyciu słodyczy czy nabiału. Każda z tych wersji może zawierać nieco prawdy, o czym za chwilę [4].

Nonacne na trądzik
Reklama

Jak leczyć trądzik?

Trądzik możemy leczyć miejscowo lub ogólnie.

W leczeniu miejscowym, które u większości pacjentów wystarczy, stosuje się leki zmniejszające nadmierne rogowacenie ujść gruczołów łojowych, hamujące namnażanie bakterii i łojotok.

Do tej grupy leków należy kwas salicylowy, słabe antybiotyki, retinoidy, pasty cynkowe i inne.

PAMIĘTAJ

Gdy objawy są bardzo nasilone, konieczne jest stosowanie doustnego antybiotyku, np. tetracykliny i erytromycyny [1].

Dieta na trądzik – czy to ma sens? 

Jak już wspomniałem, naukowcy nie są wciąż zgodni co do wpływu diety na występowanie trądziku.

Nie mniej jednak powstało kilka prac, a polscy autorzy świetnie zebrali je w napisanej przez siebie pracy przeglądowej.

Zanim jednak prześledzimy konkretne produkty/grupy produktów, które mogą nasilać lub łagodzić objawy trądziku, zastanówmy się, jak ogólnie można naszej cerze pomóc.

Kluczem zdrowa dieta

Tak jak przy włosach, tak i przy skórze najważniejszą rzeczą dla zachowania jej zdrowia będzie zbilansowana dieta.

Czytaj też: Dieta na Zdrowe Włosy – Co jeść, żeby nie wypadały?

Łączy się to poniekąd ze stwierdzeniem, że nabiał i słodycze mogą szkodzić.

Wszak opieranie diety na produktach przetworzonych z dużą ilością cukrów prostych i tłuszczów nasyconych nie wpisuje się w zalecenia żywieniowe, a z nabiałem, choć jest ważny, nie możemy przesadzać (tak jak i z innymi składnikami) [5].

Witaminy i minerały

Choć jedząc różnorodnie i zdrowo ciężko jest nabawić się niedoborów mikroskładników, warto powiedzieć o ich działaniu i zwrócić uwagę na ich podaż. Najbardziej pomocne dla skóry będą:

Zdrowe tłuszcze

Okazuje się, że na stan skóry dobrze wpływają również kwasy tłuszczowe, a konkretnie wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-3.

Najważniejsze z nich to kwas linolowy (omega-6) oraz alfa-linolenowy, DHA i EPA (omega-3). Ich źródłem będą oleje roślinne, orzechy, tłuste ryby, siemię lniane czy nasiona chia [6].

Kwasy te mają pozytywny wpływ na stan skóry, dzięki swojemu działanie przeciwzapalnemu i antyalergicznemu. Są również zdolne do regulacji układu immunologicznego.

Sprawdź: Dieta tłuszczowa – Czy warto? Pozytywne i negatywne skutki >>

Ich niedobór w diecie, do którego dochodzi w przypadku nadmiernego spożycia kwasów nasyconych i trans, może nasilać produkcję sebum [6,8].

W badaniach wykazano, że podaż oleju rybiego może redukować objawy trądziku, poprzez hamowanie nadmiernej produkcji łoju i zamykania ujść gruczołów oraz hamowanie wydzielania cytokin prozapalnych [8].

Doniesienia o tym, że nadmiar kwasów omega-6 w diecie będzie szkodliwy i należy przestrzegać odpowiedniego stosunku w diecie kwasów omega-6 do omega-3 odchodzą już do lamusa.

Musielibyśmy jeść tylko i wyłącznie kwasy omega-6 i nie dostarczać w ogóle omega-3, aby doszło do nadprodukcji prozapalnych związków.

Obecnie trzeba kłaść w dużej mierze nacisk na to, aby kwasów omega-3 po prostu nie zabrakło – zalecenia mówią o minimum 250 mg kwasów DHA i EPA razem, oraz 0,5% energii z kwasu alfa-linolenowego (dla osoby o zapotrzebowaniu 2000 kcal jest to “zaledwie” 1 g) [6,8].

Co z tym cukrem?

Podczas opisywania mechanizmów powstawania trądziku pojawił się czynnik IGF-1.

Za jego zwiększoną syntezę odpowiada m.in. insulina, a mówiąc ściślej, jej podwyższony poziom we krwi.

Kiedy do niego dochodzi?

Gdy spożywamy produkty o wysokim indeksie glikemicznym (IG), to znaczy takie, które znacznie podnoszą stężenie glukozy we krwi.

W stanie hiperglikemii zostaje wydzielana większa ilość insuliny, aby przyspieszyć transport glukozy do komórek i zmniejszyć jej stężenie we krwi [2,6].

Wniosek jest zatem prosty i został potwierdzony w wielu próbach klinicznych.

Nadmierna podaż produktów o wysokim IG sprzyja nasileniu objawów trądziku.

Jakie to są produkty?

Ich unikanie może znacznie poprawić stan cery i łagodzić przebieg choroby [6].

Czy nabiał naprawdę taki straszny?

Szkodliwy wpływ produktów mlecznych wiązano bardzo często z dość wysokim indeksem glikemicznym.

Jak się jednak okazuje większe znaczenie mogą mieć występujące w mleku hormony.

Badania pokazują, że zmiany trądzikowe mogą nasilać się w przypadku spożywania mleka odtłuszczonego, która zawiera więcej estrogenów.

Androgeny mogą odpowiadać za przetłuszczanie się skóry, kolonizację mieszków włosowych przez bakterie i nadmierne rogowacenie skóry [8,9].

Czytaj dalej: Leki na łysienie androgenowe – Ranking najlepszych >>

Produkty nabiałowe również pogarszają stan skóry, bowiem mogą zawierać m.in.. progesteron lub prekursory testosteronu.

Wpływ mogą mieć także białka serwatkowe – u sportowców, którzy zrezygnowali z przyjmowania odżywek białkowych cera uległa poprawie [8,10].

Z nabiału jednak nie należy rezygnować, ale warto dać w diecie szansę produktom fermentowanym, które niekorzystnych zmian nie powodują, mało tego, mogą objawy trądziku łagodzić.

Podsumowanie

Przy dotkliwych problemach z trądzikiem zdecydowanie należy ograniczyć podaż produktów bogatych w cukry proste i wysoce przetworzonych.

Kluczem do sukcesu będzie przestrzeganie zasad zdrowej diety, z naciskiem na wielonienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A, D i C, cynk oraz selen.

Doraźnie, przy łagodnych zmianach, pomoże pasta cynkowa z kwasem salicylowym z apteki.

Ograniczenie podaży nabiału natomiast trzeba rozważyć indywidualnie, gdyż nie u każdego musimy obserwować nasilone objawy.

Dieta sama w sobie zdecydowanie nas nie wyleczy, ale leczenie wspomoże i zmniejszy nasilenie objawów. W przypadku znacznych wykwitów warto udać się do dermatologa po specjalne preparaty.

Źródła:

  1. Szepietowski, J., Kapińska-Mrowiecka, M., Kaszuba, A., Langner, A., Placek, W., Wolska, H., & Matusiak, Ł. (2012). Trądzik zwyczajny: patogeneza i leczenie. Konsensus Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Dermatology Review/ Przeglad Dermatologiczny99(6). https://pdfs.semanticscholar.org/ea00/ad8f9862431ff78b448a19201595ad8f094a.pdf
  2. Melnik, B. C., John, S. M., & Schmitz, G. (2011). Over-stimulation of insulin/IGF-1 signaling by western diet may promote diseases of civilization: lessons learnt from laron syndrome. Nutrition & metabolism, 8(1),41.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21699736
  3. Chiu, A., Chon, S. Y., & Kimball, A. B. (2003). The response of skin disease to stress: changes in the severity of acne vulgaris as affected by examination stress. Archives of dermatology, 139(7), 897-900. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12873885
  4. Adebamowo, C. A., Spiegelman, D., Danby, F. W., Frazier, A. L., Willett, W. C., & Holmes, M. D. (2005). High school dietary dairy intake and teenage acne. Journal of the American Academy of Dermatology, 52(2), 207-214
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15692464
  5. Dawidziak, J., & Balcerkiewicz, M. Dieta jako uzupełnienie leczenia trądziku pospolitego (Acne vulgaris) Część I. Witaminy i minerały Diet as supplement of Acne vulgaris therapy Part I. Vitamins and minerals. https://www.akademiamedycyny.pl/wp-content/uploads/2017/02/Balcerkiewicz-Dieta-jako.pdf
  6. Gawecki, J., & Hryniewiecki, L. (2003). Zywienie człowieka. Podstawy nauki o zywieniu.
  7. Placek W (2015). Dieta w chorobach skóry.
  8. Dawidziak, J., & Balcerkiewicz, M. Dieta jako uzupełnienie leczenia trądziku pospolitego (Acne vulgaris) Część II. Kwasy tłuszczowe, indeks glikemiczny, przetwory mleczne Diet as supplement of Acne vulgaris therapy.
    http://www.akademiamedycyny.pl/wp-content/uploads/2016/11/Farmacja_2_2016_03.pdf
  9. Adebamowo, C. A, Spiegelman, D., Berkey, C. S, Danby, F. W, Rockett, H. H, Colditz, G. A, et al. (2006). Milk consumption and acne in adolescent girls. Dermatology Online Journal, 12(4)
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17083856
  10. Simonart, T. (2012). Acne and whey protein supplementation among bodybuilders. Dermatology, 225(3), 256-258.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23257731
Tue, 15 Oct 2019 18:45:46 +0000


» 9 Prostych Pomysłów na Fit Obiad

Kolejny dzień i znowu braku pomysłu na obiad? Sprawdź jak możesz przygotować szybki, zdrowy i przepyszny obiad.

Obiad to posiłek, w którym nie ogranicza nas nic oprócz wyobraźni.

Możemy połączyć różnego rodzaju mięso, węglowodany oraz dodać sporą ilość warzyw, a także przypraw.

Sprawdź też: 5 Przepisów na fit śniadanie >>

Smażenie, duszenie, pieczenie, gotowanie – tutaj również nic nas nie ogranicza.

Jednakże musimy pamiętać, że niektóre produkty są wysoko kaloryczne i „nieumiejętne” ich dodanie może spowodować, że z pozoru „fit” obiad staje się bombą kaloryczną.

Jak tego uniknąć?

Mowa tutaj oczywiście o tłuszczach.

PAMIĘTAJ

Oliwę z oliwek lub inny tłuszcz najlepiej będzie odmierzać łyżką, ponieważ niekontrolowane polanie dania oliwą prosto z butelki może podnieść kaloryczność nawet o 400 kcal.


9 Szybkich i Prostych Przepisów na Fit Obiad

Przygotowałam dla Was dziewięć przepisów na szybkie i zdrowe obiady. Dania są proste, a czasem nawet jednogarnkowe, co przyspiesza cały proces. 

Curry z batatem i szpinakiem


Fit obiad - Ryż z batatem


Składniki (przepis na 2 porcje):

Sposób przygotowania:

Czosnek obieramy i siekamy. Bataty obieramy i kroimy w grubszą kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i przesmażamy drobno posiekany czosnek, dosypujemy curry oraz dodajemy bataty, chwilę podsmażamy.

Po tym czasie wlewamy mleczko kokosowe oraz niecałą szklankę wody. Całość gotujemy 20-25 minut na małym ogniu.

Na sam koniec dodajemy odcedzoną ciecierzycę oraz liście szpinaku, doprawiamy do smaku.

Podajemy z ryżem oraz pietruszką.

WSKAZÓWKA

Przyprawę curry można przygotować samemu. Wystarczy wymieszać kurkumę, imbir, pieprz, sól, kolendrę, kmin rzymski, gorczycę, chili, kardamon oraz cynamon.

Wartość odżywcza 1 porcji:

Leczo warzywne


Leczo warzywne


Składniki (przepis na 2 porcje):


Sposób przygotowania:

Czosnek oraz cebulę siekamy na drobną kostkę. Paprykę kroimy w większą kostkę, natomiast marchew i cukinię w półokręgi. Pieczarki myjemy i kroimy w plasterki.

Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, dodajemy czosnek z cebulą oraz przyprawami i krótko smażymy.

Następnie dodajemy pieczarki i smażymy 5 minut. Po tym czasie dodajemy paprykę, marchew, cukinię oraz szklankę wody, całość dusimy pod przykryciem przez 15 minut.

Po tym czasie dodajemy passatę pomidorową i gotujemy aż całość się zredukuje.

Podajemy z ryżem.

Wartość odżywcza 1 porcji:

Śródziemnomorskie pulpeciki z pieczonym batatem


Pulpety z batatem


Składniki (Przepis na 2 porcje- 4 pulpeciki):

Sposób przygotowania:

Czosnek oraz oliwki siekamy. Batata obieramy i kroimy w słupki. Marynujemy w 1 łyżce oliwy, papryce wędzonej oraz cynamonie. Mięso łączymy z posiekanym czosnkiem, oliwkami, rozdrobnioną fetą, solą i pieprzem.

Formujemy w pulpeciki i układamy na blaszce do pieczenia. Każdego pulpeta smarujemy oliwą z oliwek. Obok pulpecików wykładamy bataty. Pieczemy przez 20 minut w 200∞C.

Wartość odżywcza 1 porcji: 443 kcal / 25g Węglowodanów / 20g Białka / 29g Tłuszczu

Makaron z krewetkami


Zdrowy obiad Makaron z krewetkami


Składniki (Przepis na 2 porcje):

Sposób przygotowania:

Krewetki oczyszczamy oraz dokładnie myjemy. Czosnek kroimy w plasterki, natomiast chilli siekamy. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek. Podsmażamy czosnek oraz chili.

Dodajemy krewetki i smażymy z jednej strony około 3-5 minut w zależności od wielkości krewetek. Odwracamy na drugą stronę. Dodajemy sól oraz pieprz. Do krewetek dodajemy 100 ml wody z gotowania makaronu oraz ugotowany makaron.

Całość mieszamy. Podajemy z pietruszką.

Wartość odżywcza 1 porcji: 318 kcal / 39g Węglowodanów / 27g Białka / 7g Tłuszczu

Pęczotto z suszonymi pomidorami i kurczakiem


Fit Obiad - Peczetto


Składniki (Przepis na 2 porcje):

Sposób przygotowania:

Pierś z kurczaka oczyszczamy i kroimy w kostkę, marynujemy w oliwie z oliwek oraz przyprawach. Suszone pomidory kroimy na ćwiartki. Na rozgrzanej patelni podsmażamy kurczaka.

Następnie dodajemy szpinak oraz suszone pomidory, chwilę podsmażamy. Dosypujemy kaszę pęczak, a całość zalewamy. Gotujemy pod przykryciem 20 minut.

Wartość odżywcza 1 porcji: 400 kcal / 49g Węglowodanów / 32g Białka / 9g Tłuszczu

Łosoś z pieczonymi warzywami 


Łosoś z warzywami


Składniki (Przepis na 2 porcje):

Sposób przygotowania:

Cebulę oraz czosnek drobno siekamy. Marchew obieramy i kroimy w pół centymetrowe plastry, paprykę kroimy w większą kostkę. Łososia delikatnie myjemy, nacieramy oliwą z oliwek, solą, pieprzem oraz koperkiem.

Czytaj też: 15 Najlepszych Produktów Bogatych w Żelazo >>

Do naczynia żaroodpornego układamy łososia i kładziemy na nim plastry cytryny. Wokół łososia kładziemy warzywa. Pieczemy 15-20 minut w 200 ∞C. Podajemy z ryżem.

Wartość odżywcza 1 porcji: 598 kcal / 57g Węglowodanów / 36g Białka / 24g Tłuszczu

Makaron ze szpinakiem i fetą


Szybki przepis na Makaron ze szpinakiem


Składniki (Przepis na 1 porcję):

Sposób przygotowania:

Kurczaka oczyszczamy, myjemy i kroimy w kostkę. Marynujemy w oliwie z oliwek i przyprawach. Na rozgrzanej patelni podsmażam drobno posiekany czosnek, dodajemy szpinak.

Całość podsmażamy i doprawiamy do smaku. Kruszymy fetę i dodajemy ugotowany makaron. Całość mieszamy.

Podajemy z przekrojonymi na pół pomidorkami koktajlowymi.

Wartość odżywcza 1 porcji: 406 kcal / 40g Węglowodanów / 33g Białka / 13g Tłuszczu 

Ryż po meksykańsku


Ryż po meksykańsku


Składniki (Przepis na 2 porcje):

Sposób przygotowania:

Cebulę oraz czosnek drobno siekamy. Paprykę kroimy w kostkę. Do garnka wlewamy oliwę z oliwek i smażymy cebulę z czosnkiem i przyprawami. Dodajemy surowy makaron oraz wodę. Gotujemy 10 minut.

Po tym czasie dodajemy paprykę oraz przepłukaną kukurydzę i fasolę. Na koniec dodajemy passatę pomidorową, całość gotujemy pod przykryciem 5-10 minut, aby ryż był miękki.

Podajemy z pietruszką oraz połówką awokado i jogurtem naturalnym.

Wartość odżywcza 1 porcji: 601 kcal / 104g Węglowodanów / 21g Białka / 13g Tłuszczu 

Makaron z sosem pomidorowym i mozzarellą


Prosty przepis na zdrowy obiad


Składniki (Przepis na 2 porcje):

Sposób przygotowania:

Kurczaka oczyszczamy, myjemy i kroimy w kostkę. Marynujemy w oliwie i przyprawach.

Na rozgrzanej patelni podsmażamy kurczaka, w międzyczasie gotujemy makaron.

Do usmażonego kurczaka dodajemy passatę, całość redukujemy aż sos zgęstnieje, dodajemy makaron i pokrojone na połówki pomidorki koktajlowe.

Podajemy z pokrojoną w kostkę mozzarellą.

Wartość odżywcza 1 porcji: 540 kcal / 53g Węglowodanów / 52g Białka / 14g Tłuszczu 

Jak powinien wyglądać Fit obiad?

Tak jak każdy posiłek, powinien składać się z węglowodanów, białek, tłuszczy oraz różnego rodzaju warzyw. Warto zadbać także o ich odpowiednie proporcje.

Najwięcej na talerzu powinno znaleźć się warzyw, ponieważ dostarczają organizmowi cennych witamin oraz składników mineralnych. 

Polecamy: Dieta na zdrowe włosy – Co jeść, żeby nie wypadały ??

Mam nadzieję, że moje pomysły na fit obiad przypadną Wam do gustu. Dajcie znać jeżeli skorzystacie z przepisu. 

Czytaj dalej: 

  1. Ranking Tabletek Na Odchudzanie – Wybieraj Świadomie!
  2. Piperinox – Moja Recenzja po 3-miesięcznej kuracji
  3. Cała Prawda o SlimBerry: Moja Analiza Opinii z forum
Sat, 12 Oct 2019 11:17:59 +0000


» Dieta na Zdrowe Włosy – Co jeść, żeby nie wypadały?

Co jeść, żeby mieć piękne włosy? Sprawdź jakie witaminy i minerały wpływają na zdrowie Twoich włosów!

Chcesz mieć zdrowe i mocne włosy? Powstrzymać wypadanie? Skorzystaj z naszego suplementu!

To jeden z przykładów reklam, celujących w konsumentów miewających problemy ze stanem swoim włosów.

Preparatów na wypadanie, porost, połysk, nawilżenie i wiele wiele innych cech, których chcielibyśmy się pozbyć lub nabyć jest mnóstwo.

Spoglądając na skład chociażby kilku lub czytając zalecenia ze stron internetowych można wnioskować, że na zdrowe włosy nada się wszystko.

Oczywiście nie jest to prawdą i istnieją pewne konkretne składniki diety, które nam pomogą.

Zanim odpowiem na pytanie, co jeść/stosować na zdrowe włosy, warto zastanowić się, jakie mogą być przyczyny ich niezadowalającego stanu.

Z życia włosa

Cykl życia włosa obejmuje 3 fazy:

  • Fazę anagenową: W której włos wzrasta (około 85% włosów skóry głowy zdrowego człowieka w danym momencie znajduje się w tej fazie, trwa ona 3-4 lata),
  • Fazę katagenową: W której włos opuszcza opuszkę włosową, aby przejść w stan odpoczynku, trwa to około 3 tygodni (5 % włosów),
  • Fazę telogenową: W której włos tkwi w mieszku włosowym, nie wzrasta i stopniowo przesuwa się ku górze, po czym wypada; okres ten trwa 3 miesiące, a następnie rozpoczyna się ponownie faza anagenowa (10% włosów) [1].
Cykl życia włosa - Fazy wzrostu
Cykl życia włosa ze strony Grow Gorgeous

Rodzaje łysienia

Łysienie telogenowe

Może zdarzyć się tak, że zbyt dużo włosów przejdzie fazę telogenową, co obserwujemy w postaci przerzedzenia włosów na głowie – jest to łysienie telogenowe.

Odpowiedzialne za to mogą być czynniki takie jak wysoka gorączka, silny stres psychiczny, nagła utrata wagi, niedobór żelaza lub cynku, zabiegi w znieczuleniu ogólnym, hiperwitaminoza A i poród.

PAMIĘTAJ:

Po 3 miesiącach od wystąpienia czynnika dochodzi do zwiększonego wypadania włosów. Celem postępowanie będzie wykrycie przyczyny i jej usunięcie [2].

Łysienie androgenowe

Jedną z przyczyn może być również nadmiar hormonów – androgenów.

Występują one zarówno u mężczyzn jak i u kobiet, choć u Panów do łysienia androgenowego dochodzi częściej. Hormony zwiększają udział wszystkich włosów w fazie telogenowej nawet do 30%.

U mężczyzn ten rodzaj łysienia pojawia się najczęściej po 20-30 roku życia, u kobiet zaś po menopauzie [2,3].

Mechanizm łysienia androgenowego polega na wzroście stężenia enzymu – 5-alfa-reduktazy, która przekształca testosteron w dihydrotestosteron.

Pochodna ta powoduje stopniowe zmniejszenie ukrwienia, spowolnienie wzrostu włosa a następnie zanik mieszka, co skutkuje wypadnięciem włosa. Najczęściej do łysienia dochodzi nad skroniami (zakola) i z tyłu głowy (tensurka) [3]

Co ważne aktywność 5-alfa-telomerazy jest indukowana genetycznie, to znaczy, że na przykład nie u wszystkich Panów będziemy obserwować zakola.

Łysienie androgenowe oczywiście można leczyć i należy zwrócić się z problemem do dobrego specjalisty, najlepiej dermatologa, który wykona badania i dobierze leki.

Tyczy się to tak naprawdę każdego typu łysienia. Dietą i gotowymi odżywkami/preparatami oczywiście możemy nieco poprawić stan włosów (o czym za chwilę), ale przyczyna zazwyczaj leży gdzieś głębiej [3].

Polecamy: Profolan – Recenzja suplementu na łysienie androgenowe >>

U kobiet łysienie androgenowe może występować na podłożu niektórych chorób, np. zespołu policystycznych jajników [3].

Łysienie plackowate

Wyróżniamy również łysienie plackowate, z dużymi, długotrwałymi ogniskami wyłysienia.

Przyczyna również może być powiązana z genetyką, ale często łysienie plackowate dotyka osób z chorobami autoimmunologicznymi:

W tym wypadku również wprowadza się specyficzne leczenie, a apteczne specyfiki raczej nie podołają wyzwaniu [2].

Czy dieta zadziała?

No właśnie, co z dietą? Największe znaczenie będzie ona miała jednak w łysieniu telogenowym.

Oczywiście, gdy za nadmiernym wypadaniem włosów stoi jakaś choroba, odpowiednie dla niej żywienie będzie hamować progresję i poprawiać ogólny stan pacjenta, co może również przyczynić się do lepszej kondycji skóry i włosów.

Warto wspomnieć chociażby o kwasach omega-3 czy polifenolach, które mogą zmniejszać stan zapalny i poprawiać stan pacjenta w chorobach z autoagresji.

Trwają również badania nad związkami lub ekstraktami naturalnego pochodzenia, które mogłyby hamować aktywność 5-alfa-reduktazy i takie też badanie zostanie przedstawione poniżej.

Skupmy się najpierw na tym, co żywieniem zdecydowanie możemy naprawić.

Wśród przyczyn łysienia telogenowego wspomniana została nagła utrata masy ciała. Zazwyczaj jest ona skutkiem choroby, którą odpowiednio leczymy.

Zadaniem dietetyka będzie dopasowanie nie tylko diety do schorzenia, ale też zadbanie o przywrócenie prawidłowej masy ciała.

Stopniowo zwiększana podaż kalorii i dbanie o podaż wszystkich niezbędnych składników będzie celem numer jeden [4].

Inną przyczyną są niedobory witamin i minerałów. Wiele z nich może korzystnie oddziaływać na zdrowie włosów, choć mechanizm w jakim się to odbywa nie zawsze jest do końca poznany [5,6].

Cynk i selen na mocne włosy

Jednym z takich korzystnych związków jest cynk.

Bierze udział w setkach reakcji enzymatycznych w organizmie, odpowiada za prawidłową kondycję skóry i oczywiście włosów, bierze tez udział w syntezie kolagenu.

Jego niedobór jest przyczyną m.in. wypadania włosów, a terapia polegająca na jego podaży niweluje zjawisko.

Źródłem cynku są:

Lepiej wchłania się z produktów odzwierzęcych. Zapotrzebowanie u osób dorosłych to 11 mg/dobę dla mężczyzn i 8 mg/dobę dla kobiet.

Niedobory związane z dietą są rzadko obserwowane, częściej są skutkiem występującej choroby, np. nerek.

Podaż cynku może poprawiać blask włosów i wzmacniać końcówki, ale należy uważać na jego przedawkowanie [5,7]

Selen to kolejny cenny składnik powiązany z włosami. Przy jego niedoborach obserwuje się hipopigmentację włosów i wypadanie.

Niedobory selenu występują często w chorobach autoimmunizacyjnych. Równie groźny co niedobór jest jego nadmiar, który również powoduje wypadanie włosów.

Granica pomiędzy dawką zalecaną a toksyczną jest bardzo cienka, dlatego nie należy eksperymentować samemu z suplementami.

Najlepiej postawić na źródła w diecie [6,7]:

Zapotrzebowanie u kobiet i u mężczyzn to 55 ug/dobę. Wchłania się lepiej w obecności białka, witamin A, C i E oraz w przypadku niedoborów [7].

Żelazo to nie tylko krew

Innym ważnym związkiem jest żelazo. Jego niedobory prowadzą m.in. do anemii, a obniżone stężenia obserwuje się np. w anoreksji.

Mechanizm, za pomocą którego ten związek miałby wpływać na włosy nie został poznany. Jednak przeprowadzone badania pokazują, że suplementacja żelaza zmniejszała procentowy udział włosów w fazie telogenowej i hamowała łysienie.

Sprawdź: Lista najlepszych produktów bogatych w żelazo >>

Z drugiej strony nie znaleziono zależności pomiędzy łysieniem a stężeniem ferrytyny (białka magazynującego żelazo) – jej poziom był niemal identyczny u osób zdrowych i tych borykających się z wypadaniem włosów.

Zapotrzebowanie na żelazo to 10 mg/dobę dla mężczyzn i 18 mg/dobę dla kobiet. Lepiej wchłania się w obecności białka zwierzęcego i witaminy C, obecność błonnika i fitynianów biodostępność żelaza zmniejsza [5,6].

Cała prawda o biotynie

Czas przejść do witamin, a mianowicie jednej z nich – biotyny. Jest ona silnie wiązana ze zdrowiem włosów, o czym przypominają nam po kilka razy dziennie reklamy.

Rzeczywiście przy niedoborach biotyny może wystąpić zjawisko osłabienia i wypadania włosów, ale aby się go nabawić musielibyśmy się bardzo postarać [7].

Biotyna na włosy

Biotyna występuje w produktach spożywczych w stanie wolnym lub jest związana z białkiem. W mleku i warzywach występuje przede wszystkim w stanie wolnym, zaś w mięsie, zbożach, jajach i drożdżach w formie związanej.

Biotyna w przewodzie pokarmowym wchłania się tylko, jeśli jest w postaci wolnej. Za jej oddzielenie od białka odpowiada enzym – biotynidaza.

U niektórych niemowląt i dzieci obserwuje się brak tego enzymu co prowadzi m.in. do nadciśnienia tętniczego, zmian zapalnych skóry czy właśnie wypadania włosów [7].

U dorosłych niedobory nie występują, chyba, że cały czas jemu surowe jajka – awidyna w nich zawarta rozkłada biotynę. Szeroka gama produktów, w której ją znajdziemy, a w dodatku fakt, że pewna jej ilość jest syntetyzowana przez bakterie jelitowe czyni jej niedobór ostatnią przyczyną utraty włosów [7].

Biotynie warto poświęcić najwięcej uwagi, bowiem to ona jest częstym składnikiem w produktach na zdrowe włosy i paznokcie. Czy słusznie?

Biotyna – Czy na pewno jej potrzebujemy?

Dobowe zapotrzebowanie wynosi 30 ug u kobiet i mężczyzn i bez problemu, nawet przy nienajlepszej diecie, te normy spełniamy.

Dodatkowa podaż suplementów nie sprawi, że witaminę przedawkujemy, zatem stosowanie dawek nawet 30-40 krotnie większych nie zaszkodzi. Pytanie jednak nie brzmi ile, a czy warto? [6,7].

Badań nie ma zbyt wielu, jedno natomiast pokusiło się o recenzję dotychczasowych badań. W większości przypadków podawania biotyny przyczyną był właśnie brak wspomnianego wcześniej enzymu, co powodowało wypadanie włosów, osłabienie paznokci, itp.

Dawki sięgały od „skromnych” 900 ug/dobę do nawet 30 000! Biotyna zadziałała, bo obserwowano jej niedobór. Jeśli czegoś w organizmie brakuje, to uzupełniamy niedobory – proste [8].

Czytaj też: Hair Care Panda – Żelki na piękne włosy >>

W jednym z badań na ochotniczki zgłosiły się zdrowe kobiety, które, jak twierdziły, gubią włosy.

Jak się później okazało, u niemal 40% z nich również zaobserwowano niedobór enzymu, kolejne 35% cierpiało na łojotokowe zapalenie skóry, które także powoduje nadmierne wypadanie włosów [8].

Do czego zmierzamy w tych przemyśleniach?

Naukowcy wysnuli wniosek, że biotyna u zdrowych osób, z normalnym, niewielkim wypadaniem włosów (do 100 dziennie jest normą), które chciałyby je wzmocnić, nadać połysk, itp. może, ale nie musi wykazywać żadnego pozytywnego działania (czyżby efekt placebo?), ale jednocześnie podkreślają, że potrzeba dalszych badań [5,6,8].

Nadmiar równie niebezpieczny co niedobór

W kontekście witamin warto powiedzieć jeszcze o dwóch przypadkach.

Pierwszym z nich jest witamina A, a konkretnie sytuacja, w której ją przedawkujemy.

Szanse są niewielkie, bowiem Beta-karoten z produktów roślinnych tylko w 1/6 ulega przemianie do witaminy A, a podrobów nie jemy aż tak często i tak dużo.

Ryzyko pojawia się, gdy stosujemy suplementy z dużą dawką retinolu. Limit spożycia do 10 000 IU [6].

Drugą witaminą jest witamina D. Ostatnie lata to szereg publikacji potwierdzających jej działanie nie tylko na układ kostny, ale praktycznie i na cały organizm.

Jej podaż pomogła w jednym z badań kobietom, borykającym się z utratą włosów. Wszystkie one jednak cierpiały na niedobory.

Wniosek? Musimy zadbać o jej prawidłową podaż w organizmie – w okresie wiosenno-letnim spędzać na słońcu minimum 15 minut między godziną 10 a 15, a poza nim suplementować w ilościach 500-1000 IU.

Warto również przeprowadzić badanie na stężenie kalcydiolu we krwi, bo może okazać się, że suplementacja nie będzie potrzebna lub trzeba będzie wprowadzić nawet leczenie [7,9]

Badania sugerują, aby zatroszczyć się również o podaż wszystkich witamin z grupy B, ale to zawsze wyjdzie na zdrowie i powinnyśmy to robić, bez względu na jakiekolwiek dolegliwości. Jak mówiłem wcześniej, zdrowa dieta to podstawa [4,5,6]

Gotowe preparaty na zdrowe włosy

Jeszcze kilka słów na temat preparatów na zdrowe włosy, zawierających wyciągi roślinne.

W jednym z badań 30 ochotników cierpiących na androgenowe wypadania włosów otrzymywało formułę, złożoną z olejów roślinnych i fitoskładników.

Do przygotowania preparatu użyto oleju z ogórecznika lekarskiego, oleju lnianego, oleju z zarodków pszennych, oleju z owoców palmy sabałowej, a do tego ekstraktów z szyszek sosny zwyczajnej i żyta.

U uczestników badania po 6 miesiącach zauważono zahamowanie utraty włosów, wzrost ich objętości i gęstości. Włosy były również mocniejsze, a dodatkowo, choć były to najmniejsze efekty, także miększe i jaśniejsze [10].

Spośród roślin mających mieć działanie zbawienne dla włosów wymienia się także skrzyp, który choć w medycynie ludowej ma zmniejszać ich wypadanie i wzmacniać włosy, nie wykazuje takiego działania w badaniach.

Nie znaczy to, że nie działa wcale, a stosowanie szamponu czy odżywki ze skrzypem na pewno nie zaszkodzi. Świetnie za to wspomaga gojenie się ran i poprawia stan paznokci, przynajmniej u zwierząt [11,12].

Pokrzywa to kolejna roślina, która znajdziemy w składzie wielu szamponów (kto nie słyszał o szamponie z pokrzywy). W oparciu o jej działanie opracowano wiele patentów, w tym także jeden na formułę zwiększającą aktywność wzrostową włosów.

I rzeczywiście pokrzywa wykazuje działanie przeciwzapalne, hamuje aktywność 5-alfa-reduktazy, jest źródłem żelaza, może poprawiać koloryt włosów i działać przeciwłupieżowo [13,14].

Polecamy: Locerin – Recenzja suplementu na włosy ze skrzypem i pokrzywą >>

Dziurawiec, przetacznik bobowniczek i przetacznik leśny to także rośliny występujące w szamponach i odzywkach. Mogą m.in. poprawiać ukrwienie skóry głowy, co może przełożyć się z kolei na lepszy porost włosów.

Tak naprawdę większość ziół i roślin może być pomocna, bowiem zawierają związki antyoksydacyjne i przeciwzapalne [14].

Na koniec jeszcze mała oczywistość: włosy zbudowane są z keratyny, więc jej dostarczanie na pewno wzmocni i poprawi zdrowie naszych włosów. Dostępne są olejki, szampony czy odżywki.

Keratyna jest też syntetyzowana w organizme, do czego potrzebne są aminokwasy i witamina C (wzmacnia strukturę keratyny).

Warto zatem zadbać o prawidłową podaż białek, a najlepiej dbać o prawidłowe odżywienie.

Podsumowanie

Dostarczenie wszystkich niezbędnych makro- i mikroelementów nie będzie powodować żadnych związanych z niedoborami skutków, do których należy m.in. wypadanie włosów.

Jeśli mamy podejrzenie lub istnieją przesłanki ku temu, że problem leży na podłożu jakiejś choroby pierwsze, co należy zrobić, to udać się do lekarza.

Kluczem do sukcesu we wszystkich schorzeniach, także i tych dotyczących włosów jest prawidłowe żywienie.

Stosowanie suplementów czy kosmetyków na mocne i lśniące włosy u zdrowych osób w większości wypadków nie zaszkodzi (uwaga na cynk, selen i żelazo), a czasem może pomóc.

Źródła:

  1. Mechanizm wypadania włosów – fazy i cykl wzrostu włosa. Artykuł ze strony Biotebal.pl [Dostęp: 07.08.2019]
  2. Wszystkie rodzaje łysienia. Artykuł ze strony Trycholog.eu [Dostęp: 07.08.2019]
  3. Łysienie i wypadanie włosów – jakie leczenie wybrać? Wywiad ze strony Wyborcza.pl [Dostęp: 07.08.2019] http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/7,137474,21595747,lysienie-i-wypadanie-wlosow-jaka-metode-leczenia-wybrac.html
  4. Faruk, S. R., Chowdhury, M. K., & Kamal, B. (2018). Hair Loss Management.
    https://asclepiusopen.com/clinical-research-in-dermatology/volume-1-issue-1/5.php
  5. Finner, A. M. (2013). Nutrition and hair: deficiencies and supplements. Dermatologic clinics31(1), 167-172.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23159185
  6. Goldberg, L. J., & Lenzy, Y. (2010). Nutrition and hair. Clinics in Dermatology, 28(4), 412–419.
    https://www.cidjournal.com/article/S0738-081X(10)00062-3/abstract
  7. Jarosz, M., Rychlik, E., Stoś, K., Wierzejska, R., Wojtasik, A., Charzewska, J., … & Chwojnowska, Z. (2017). Normy żywienia dla populacji Polski. Instytut Żywności i Żywienia.
    https://ncez.pl/upload/normy-net-1.pdf
  8. Patel, D. P., Swink, S. M., & Castelo-Soccio, L. (2017). A review of the use of biotin for hair loss. Skin appendage disorders3(3), 166-169.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28879195
  9. Banihashemi, M., Nahidi, Y., Meibodi, N. T., Jarahi, L., & Dolatkhah, M. (2016). Serum vitamin D3 level in patients with female pattern hair loss. International journal of trichology8(3), 116.
    https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT03154528
  10. Zanzottera, F., Nobile, V., Bizzaro, B., & Michelotti, A. (2017). Efficacy of a Nutritional Supplement, Standardized in Fatty Acids and Phytosterols, on Hair Loss and Hair Health in both Women and Men. J Cosmo Trichol3(121), 2.
    https://www.omicsonline.org/open-access/efficacy-of-a-nutritional-supplement-standardized-in-fatty-acids-and-phytosterols-on-hair-loss-and-hair-health-in-both-women-and-m-2471-9323-1000121.php?aid=90343
  11. Asgarpanah, J., & Roohi, E. (2012). Phytochemistry and pharmacological properties of Equisetum arvense L. Journal of Medicinal Plants Research6(21), 3689-3693.
    https://www.researchgate.net/publication/235671908_Phytochemistry_and_pharmacological_properties_of_Equisetum_arvense_L
  12. Al-Snafi, A. E. (2017). The pharmacology of Equisetum arvense-A review. IOSR Journal of Pharmacy7(2), 31-42.
    http://iosrphr.org/papers/v7i2V1/D0702013142.pdf
  13. Semalty, M., Adhikari, L., Semwal, D., Chauhan, A., Mishra, A., Kotiyal, R., & Semalty, A. (2017). A Comprehensive Review on Phytochemistry and Pharmacological Effects of Stinging Nettle (Urtica dioica). Current Traditional Medicine3(3), 156-167.
    http://www.eurekaselect.com/node/152054/article/a-comprehensive-review-on-phytochemistry-and-pharmacological-effects-of-stinging-nettle-urtica-dioica
  14. Stass, D. (2007). U.S. Patent No. 7,205,009. Washington, DC: U.S. Patent and Trademark Office.
Wed, 02 Oct 2019 21:34:45 +0000


» 15 Najlepszych Produktów Bogatych w Żelazo

Wszystko co musisz wiedzieć o żelazie i jego niedoborach, a także lista 15 najlepszych źródeł.

Najwięcej żelaza dostarczą produkty pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza podroby – zawierają żelazo hemowe, które jest lepiej przyswajalne.

Nie mniej jednak zdecydowana większość żelaza, jaką dostarczamy, pochodzi z produktów roślinnych, a więc źródeł niehemowej postaci pierwiastka.

PAMIĘTAJ

Przy spożywaniu pokarmów bogatych w żelazo niehemowe należy zwrócić uwagę na substancje, które będą ograniczały jego przyswajanie.

Należą do nich fityniany (produkty zbożowe, strączki, orzechy i nasiona), szczawiany (szpinak, rabarbar, szczaw), wapń (produkty nabiałowe) i taniny (kawa, herbata) [15].

Mimo iż lista substancji przeszkadzających w przyswajaniu żelaza niehemowego jest spora, nie znaczy to, że jesteśmy bez szans.

Naszymi sojusznikami w tym wypadku jest witamina C, której zawartość w posiłku możemy zwiększyć przez dodatek chociażby pomidora czy papryki.

Również białko zwierzęce w postaci mięsa czy ryb poprawi nam przyswajalność żelaza.

Gdy chcemy postawić na posiłek wegański, z pomocą przyjdzie moczenie lub wykorzystanie produktów fermentowanych, np. owsianka zalana wodą i pozostawiona na noc lub wykorzystanie chleba na zakwasie.

Również zawarta w owocach fruktoza może nieco zwiększać dostępność żelaza [15-17].

Najlepsze źródła żelaza w diecie

Do najlepszych źródeł żelaza należą [na podstawie 18]:

  1. Podroby (wątróbka) – ok. 18 mg/100 g (przyswajalne ok. 3 mg)
  2. Natka pietruszki – ok. 5,3 mg (przyswajalne ok. 0,7 mg)
  3. Kakao – 11 mg/100 g (przyswajalne ok. 0,5 mg)
  4. Fasola biała – ok. 10,4 mg (przyswajalne ok. 0,5 mg)
  5. Orzechy (pistacjowe, laskowe, migdały) – ok. 4-6 mg (przyswajalne ok. 0,2-0,3 mg)
  6. Ciecierzyca – ok. 6,2 mg (przyswajalne ok. 0,3 mg)
  7. Quinoa – ok. 4,6 mg (przyswajalne ok. 0,23 mg)
  8. Mięso – ok. 1,2 mg/100 g (przyswajalne ok. 0,22 mg)
  9. Soja – ok. 3,9 mg (przyswajalne ok. 0,2 mg)
  10. Mąka pełnoziarnista – ok. 3,9 mg (przyswajalne ok. 0,2 mg)
  11. Pestki dyni – ok. 3,3 mg (przyswajalne ok. 0,16 mg)
  12. Ryby (łosoś, tuńczyk) – ok. 0,8 mg (przyswajalne ok. 0,15 mg)
  13. Szpinak – ok. 2,7 mg (przyswajalne ok. 0,14 mg)
  14. Buraki – ok. 1,7 mg (przyswajalne ok. 0,1 mg)
  15. Brokuł – ok. 0,9 mg (przyswajalne ok. 0,1 mg)

Na liście nie znalazły się takie produkty jak tymianek czy bazylia oraz inne przyprawy cechujące się dużą zawartością żelaza w 100 g, ale już niewielką w zwyczajowo spożywanej ilości.

Wszystko co musisz wiedzieć o żelazie

Mówi się, że nie ma życia bez wody, ale nie ma również życia bez jednego z pierwiastków ją budujących, czyli tlenu – to przecież nim oddychamy, a nasze narządy mogą prawidłowo funkcjonować.

Aby jednak tlen się do nich dostał, wymaga odpowiedniego transportera, czyli hemoglobiny. Tutaj pojawia się inny cenny pierwiastek, czyli żelazo.

Jakie są funkcje żelaza w organizmie?

Najbardziej znanymi cząsteczkami w naszym organizmie, składającymi się z żelaza są właśnie te, związane z tlenem. Hemoglobina umożliwia transport tlenu do wszystkich tkanek, mioglobina natomiast stanowi magazyn tlenu w mięśniach. Aż 80% ustrojowego żelaza jest przeznaczana właśnie na te cele [1].

Czytaj też: Jagody Goji – Właściwości (Czy superfoods naprawdę takie super? >> 

Żelazo buduje również szereg enzymów zaangażowanych w transport elektronów na łańcuchu oddechowym oraz cytochrom P450, odpowiedzialny za wiele szlaków metabolicznych. Wchodzi również w skład enzymów antyoksydacyjnych, bierze udział w przemianach aminokwasów i syntezie kolagenu [1].

Żelazo w diecie

Przyswajanie żelaza i regulacja całego procesu jest niesamowicie złożona, a ilość zaangażowanych związków przyprawia o zawrót głowy. Warto jednak chociaż w skrócie o tym powiedzieć, aby rozjaśnić nieco sytuację.

Żelazo wraz z pożywieniem trafia do jelit. Wraz z dietą powinniśmy dostarczyć od 10 (mężczyźni) do 18 (kobiety) mg tego pierwiastka. Z tego jedynie 1-2 mg zostaną wchłonięte, reszta zostanie wydalona wraz z kałem.

Jest to ilość wystarczająca do pokrycia standardowych strat, ale żelaza w organizmie jest znacznie więcej. Pula ogólnoustrojowego żelaza wynosi ok. 4 g i jest skutecznie zachowywana oraz poddawana recyklingowi [2,3].

Z żywnością dostarczamy dwóch rodzajów żelaza: hemowego i niehemowego.

Żelazo hemowe znajdziemy tylko i wyłącznie w produktach odzwierzęcych: mięsie, podrobach, rybach, jajach, owocach morza, itp. Jest ono znacznie lepiej przyswajalne (ok. 20% dostarczonego żelaza hemowego ulega przyswojeniu). 

Żelazo niehemowe z kolei występuje zarówno w produktach roślinnych (100% zawartego w nich żelaza) i zwierzęcych (ok. 60%, pozostałą część stanowi żelazo hemowe), a jego przyswajalność wynosi ok. 5%.

PAMIĘTAJ

Pula żelaza w organizmie wynosi ok. 4 g, a podstawowe straty są uzupełniane wraz z dietą, w której występuje żelazo w formie hemowej i niehemowej. Zapotrzebowanie wynosi 10 mg u mężczyzn i 18 mg u kobiet.

Regulacja gospodarki żelazem

Żelazo hemowe występuje w postaci kationu Fe2+ i w takiej postaci, poprzez transporter hemowy trafia do komórek jelit.

Żelazo niehemowe z kolei ma postać kationu Fe3+ i musi zostać najpierw zredukowane przez dwunastniczy cytochrom B (DcytB) do postaci Fe2+, a następnie przetransportowane do wnętrza komórki przez transporter metali dwuwartościowych (DMT1) [4,5].

Dalej szlak obu form łączy się – ferroportyna (FPT) transportuje jony żelaza na zewnątrz komórki jelit, hefajstyna (Hp) utlenia Fe2+ do Fe3+, a te następnie są transportowane we krwi do narządów docelowych przez transferrynę (TFN), która jest wychwytywana przez receptory transferryny (TR). W komórkach żelazo jest magazynowane przez ferrytynę (FTN) [4,1].

Sprawdź: Kurkuma i piperyna – Sprzymierzeńcy nie tylko przy odchudzaniu >> 

Niedobór żelaza aktywuje szereg reakcji prowadzących do wzmożonej syntezy DMT1 i TR oraz zahamowania syntezy FTN – zwiększa się absorpcja i transport żelaza na obwód.

Przy nadmiarze żelaza ma miejsce sytuacja odwrotna – synteza związków ułatwiających wchłanianie i transport żelaza oraz receptorów transferryny ulega zmniejszeniu, a zwiększa się natomiast powstawanie ferrytyny, celem wytworzenia zapasów żelaza [1,6].

Ważnym białkiem jest również wytwarzana przez komórki wątroby hepcydyna, której wzrost stężenia ogranicza syntezę FPT i DMT1, a tym samym transport żelaza do komórek organizmu. Do zwiększonego stężenia hepcydyny dochodzi w okresie stanu zapalnego i nadmiaru żelaza w organizmie (wysokiego poziomu TFN), do zmniejszonego natomiast w stanie niedotlenienia i niedoborów [7,8]

Wniosek: organizm potrafi samodzielnie regulować poziom żelaza w zależności od zapotrzebowania.

Kto najczęściej narażony jest na niedobory?

Problemy z nieodpowiednim spożyciem żelaza mogą mieć przede wszystkim kobiety, w tym te uprawiające sport, będące w ciąży lub karmiące piersią oraz osoby na diecie wegańskiej.

Jak pokazują statystyki, Panie najczęściej nie spożywają zalecanych ilości pierwiastka, choć nie jest to regułą [9,10,11].

Regułą nie jest także problematyka dostarczenia odpowiednich ilości żelaza przez wegan.

Jak donoszą badania, mimo obecności wielu składników ograniczających wchłanianie żelaza w diecie jak i formy niehemowej, jako jedynej formy żelaza w pożywieniu, organizm może się do takiego stanu rzeczy “przyzwyczaić” – po 10 tygodniach diety wegańskiej przyswajalność żelaza wzrasta o nawet 40%.

Wszystko za sprawą zmniejszonego poziomu ferrytyny, co pociąga za sobą potrzebę zwiększenia wchłaniania żelaza [12,13].

Jak najlepiej sprawdzić poziom żelaza w organizmie?

Aby dowiedzieć się, jak wygląda nasz poziom żelaza, zaleca się zbadać kilka parametrów jednocześnie. Podstawowych informacji dostarczy nam morfologia ogólna, w której obniżenie stężenia hemoglobiny (HGB lub Hb), hematokrytu (HTC) i średniej objętości krwinki czerwonej (MCV) będzie wskazywać na niedobór żelaza i rozwijającą się niedokrwistość [14].

Wartości referencyjne (K – kobieta, M – mężczyzna):

Hb [mg/dl] 12-16 (K) 14-18 (M)

HTC [%] 37-47 (K) 40-54 (M)

MCV [fl]   82-92

Poziom żelaza sprawdzimy dokładnie wykonując pomiar wysycenia transferryny żelazem (TfS), stężenia żelaza w surowicy (Fe) i stężenia ferrytyny.

Wartości poniżej referencyjnych będą wskazywać na niedobór pierwiastka [14]:

TfS [%]   20-45

Fe [ug/dl]   11-33

Ferrytyna [ug/l] 10-200 (K) 15-400 (M)

Podsumowanie

Żelazo jest niezmiernie ważnym pierwiastkiem w życiu człowieka i warto zadbać o jego odpowiednią podaż wraz z dietą. Mimo iż jego przyswajalność z niektórych produktów jest niewielka, w zupełności to wystarcza – normy spożycia biorą pod uwagę te straty i w rzeczywistości potrzebujemy ok. 1-2 mg w pełni przyswajalnego żelaza.

Nie należy również przesadzać z jego źródłami w postaci produktów odzwierzęcych, gdyż bardzo często zawierają również sporo tłuszczów nasyconych i niekorzystnie oddziałują na układ sercowo-naczyniowy. 

Czytaj dalej: Dieta w Chorobie Hashimoto – Zalecenia (Obalamy Mity) >>

Mimo iż nie obserwuje się zazwyczaj objawów nadmiernego spożycia żelaza w organizmie człowieka, zdarzają się schorzenia, w których niewielkie jego ilości mogą być brzemienne w skutkach.

Są to hemochromatozy, spowodowane mutacją genu kodującego hepcydynę, a tym samym zaburzeniem wchłaniania jelitowego żelaza.

Należy również uważać ze stosowaniem preparatów z żelazem na własną rękę – wskazaniem mogą być tylko i wyłącznie zalecenia lekarskie, poparte odpowiednimi badaniami.

Źródła:

  1. Erdman Jr, J. W., MacDonald, I. A., & Zeisel, S. H. (Eds.). (2012). Present knowledge in nutrition. John Wiley & Sons. 
  2. Jarosz, M., Rychlik, E., Stoś, K., Wierzejska, R., Wojtasik, A., Charzewska, J., … & Chwojnowska, Z. (2017). Normy żywienia dla populacji Polski. Instytut Żywności i Żywienia.
  3. Conrad, M. E., & Umbreit, J. N. (2000). Iron absorption and transport—an update. American journal of hematology, 64(4), 287-298.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10522550
  4. Murray, R. K., Granner, D. K., Rodwell, V. W., Kokot, F., Aleksandrowicz, Z., Harper, H. A., … & Kłyszejko-Stefanowicz, L. (2015). Biochemia Harpera ilustrowana. Wydawnictwo Lekarskie PZWL.
  5. Iron metabolism and related disorders.
    https://greek.doctor/medical-biochemistry/lectures/9-iron-metabolism-and-related-disorders/
  6. Ye, H., & Rouault, T. A. (2010). Human iron− sulfur cluster assembly, cellular iron homeostasis, and disease. Biochemistry, 49(24), 4945-4956.
    https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/bi1004798
  7. Sokołowska, E.& Klimek, J. (2007). HEPCYDYNA HORMON UCZESTNICZĄCY W REGULACJI METABOLIZMU ŻELAZA W ORGANIZMIE. POSTÊPY BIOLOGII KOMÓRKI TOM 34 2007 NR 1 (1530)
    https://pbkom.eu/sites/default/files/artykulydo2012/34_1_15_0.pdf
  8. Filipczyk, L., Król, P., & Wystrychowski, A. (2010). Hepcydyna-hormon wątrobowy kontrolujący homeostazę żelaza. In Forum Nefrologiczne (Vol. 3, No. 4, pp. 233-242).
    https://journals.viamedica.pl/forum_nefrologiczne/article/viewFile/10359/8829
  9. Dudek, M., Kocyłowski, R., Kokocińska, K., Kuźniacka, I., Lewicka, I., & Suliburska, J. (2017). Ocena podaży żelaza i kwasu foliowego u kobiet w wieku rozrodczym. In Forum Zaburzeń Metabolicznych (Vol. 8, No. 2, pp. 88-95).
    https://journals.viamedica.pl/forum_zaburzen_metabolicznych/article/view/54483
  10. Myszkowska-Ryciak, J., Hornberger, R., Harton, A., & Gajewska, D. (2015). Ocena spożycia wybranych składników pokarmowych u osób stosujących dietę wegańską. Probl Hig Epidemiol, 96(4), 769-72.
    https://www.researchgate.net/profile/Joanna_Myszkowska-Ryciak/publication/288839610_Ocena_spozycia_wybranych_skladnikow_pokarmowych_u_osob_stosujacych_diete_weganska/links/5686cef508ae197583975d5d.pdf
  11. Clénin, G., Cordes, M., Huber, A., Schumacher, Y. O., Noack, P., Scales, J., & Kriemler, S. (2015). Iron deficiency in sports–definition, influence on performance and therapy. Swiss medical weekly, 145(4344). https://smw.ch/article/doi/smw.2015.14196
  12. Armah, S. M., Boy, E., Chen, D., Candal, P., & Reddy, M. B. (2015). Regular consumption of a high-phytate diet reduces the inhibitory effect of phytate on nonheme-iron absorption in women with suboptimal iron stores. The Journal of nutrition, 145(8), 1735-1739.
    https://academic.oup.com/jn/article/145/8/1735/4585765
  13. Hunt, J. R., & Roughead, Z. K. (2000). Adaptation of iron absorption in men consuming diets with high or low iron bioavailability. The American journal of clinical nutrition, 71(1), 94-102.
    https://academic.oup.com/ajcn/article/71/1/94/4729241
  14. Szczeklik, A. (2018). Interna Szczeklika 2018. Medycyna Praktyczna. 
  15. Saunders, A. V., Craig, W. J., Baines, S. K., & Posen, J. S. (2013). Iron and vegetarian diets. The Medical Journal of Australia, 199(4), S11-S16.
    https://www.mja.com.au/journal/2013/199/4/iron-and-vegetarian-diets
  16. Engle-Stone, R., Yeung, A., Welch, R., & Glahn, R. (2005). Meat and ascorbic acid can promote Fe availability from Fe− phytate but not from Fe− tannic acid complexes. Journal of Agricultural and Food Chemistry, 53(26), 10276-10284.
    https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf0518453
  17. Hurrell. (2004). Phytic acid degradation as a means of improving iron absorption. International Journal for Vitamin and Nutrition Research, 74(6), 445-452.https://econtent.hogrefe.com/doi/abs/10.1024/0300-9831.74.6.445
  18. Amerykańska baza wartości odżywczej produktów,
    https://nutritiondata.self.com/
Sun, 29 Sep 2019 11:39:09 +0000


» Choco Lite – Cudowna Metamorfoza czy Wielka Ściema? (Moja Historia)

Prawdziwa opinia po Kuracji z Choco Lite, czyli jak nie dać się nabrać na czekoladę odchudzającą.

Poniższy artykuł stanowi obiektywną opinię czytelniczki naszego portalu, która stosowała suplement Choco Lite i wyraziła chęć podzielenia się swoją historią.

Talia osy, szczupłe uda i płaski brzuch. To czego pragnie większość kobiet.

Ja również tego chciałam i dążyłam do celu po trupach.

Czy było warto?

W dzisiejszym artykule opowiem wam o mojej przygodzie z Choco Lite.

Dlaczego przytyłam

Przez długi czas życia byłam bardzo zadowolona ze swojej sylwetki. Jakoś nigdy na nią zbytnio nie narzekałam.

Czułam, że brakowało mi „paru centymetrów w pośladkach, czy biuście, dłuższych nóg, włosów, smuklejszej twarzy”. Jednak było to chwilowe i jakoś nie wywierało na mnie większych emocji.

Cieszyłam się z tego jak wyglądam, bo nie musiałam uczęszczać na siłownie, aby lepiej wyglądać, a tylko po to aby czuć się lepiej.

Ten stan trwał jakoś do 23 roku życia. Od 3 lat byłam z chłopakiem z którym mieszkałam na stancji. Ja studia i praca, on tylko to drugie.

Normalna para z całkiem spokojnym życiem. Do czasu.

Wymioty, obrzydzenie do jedzenia, spóźniony okres. Coś jest nie tak…

Dowiadujemy się o ciąży. Początkowy strach, ale to oczywiście z miesiącami mijało.

Bardzo dużo wsparcie miałam u mojego teraźniejszego męża. Za co jestem mu wdzięczna…

Kilka kilogramów do przodu. Buźka okrąglejsza…W sumie cała się zaokrągliłam!

Cała prawda o choco lite

Okej, myślę sobie – po ciąży wrócę do wcześniejszego stanu.

Myliłam się. W tym przypadku moje geny nie były aż tak dobre.

Ale nie poddałam się i pozytywnie nastawiona zaczęłam chadzać na siłownie, a gdy mąż nie mógł zostać z córeczką ćwiczyłam w domu.

Efekty jakieś były. Na pewno skóra się naprężyła. Pozyskałam więcej tkanki mięśniowej.

Trzy kilogramy w dół, cieszyłam się.

Historia lubi się powtarzać

I w tym okresie wiadomość – druga ciąża. Pierwsza myśl, zostałam stworzona do rodzenia!

Okres ciąży znowu pare kilogramów do przodu, byłam jeszcze większa, bo nie zdążyłam schudnąć porządnie po pierwszej. Tym bardziej, że Pawełek rósł szybko i był duży.

Po drugiej ciąży byłam już załamana swoją wagą i tym jak wygląda moje ciało.

Zaczęłam się porządnie odchudzać, ale to tylko sprawiło, że opadłam z sił. A w tym czasie to nie było dla mnie dobre przy dwójce aniołków.

Sprawdź: Kawa na Odchudzanie – Fakt czy Mit? >>

Podczas przeglądania internetu natknęłam się na reklamę koktajlu odchudzającego Choco Lite.

Skuszona promocją (-50%) oraz gwarancją schudnięcia postanowiłam zamówić 3 opakowania.

Czy Choco Lite pomogło mi odzyskać młodzieńczą figurę?

Zaczynam kuracje z Choco Lite

Natrafiłam w internecie na reklamę Choco Lite, sprawdziłam stronę producenta i stwierdziłam, że ten produkt może być całkiem ciekawy.

Przede wszystkim był do picia o smaku czekolady! Nie lubię brać tabletek, także to było dla mnie rewelacyjne rozwiązanie.

Czytaj też: Skuteczne tabletki na odchudzanie – Ranking najlepszych >>

Odrazu go zamówiłam i zaczęłam go stosować, wierząc w to co napisał producent o tym produkcie.

Choco lite - reklama i strona producenta
Reklama choco lite zaczerpnięta ze strony producenta

Jest to produkt w postaci proszku, który rozpuszczamy w mleku z czego tworzy się koktaj odżywczy.

Po przeanalizowaniu składu uznałam, że jest całkiem ciekawy i takie połączenie rewelacyjnie może wpłynąć na mój metabolizm.

Na stronie producenta dowiedziałam się, że redukuje również cellulit,  a także wągry i zaskórniki – to był rownież wielki plus! Ze względu na to, że mam strasznie zapchaną buzię.

 W składzie znajdziemy:

  • Kakao – spowalnia proces. starzenia się i przyspiesza proces lipolizy
  • Gryka – usuwa nadmiar płynów z ciała
  • Otręby – zwiększa uczucie sytości
  • Spirulina – wpływa na utratę masy ciała
  • Groszek – przyspiesza przemianę materii
  • Brązowy Ryż – sprzyja utracie masy ciała

Co do smaku – mi on odpowiadał. Zazwyczaj koktajl robiłam z podgrzanym mlekiem, ponieważ za dzieciaka uwielbiałam kakao, czekoladę na ciepło, więc tak najbardziej mi to odpowiadało.

Zresztą jestem wielką fanką czekolady. Wszystko co czekoladowe jest moim ulubieńcem, więc tutaj łatwo Choco Lite podbiło moje serce.

Przez kilka miesięcy stosowałam go tak jak należy.

Wcześniej jakoś nie przykułam uwagi, że ten produkt niezbyt wiele mi dawał, chyba po prostu tak polubiłam picie go.

Zaczęłam regularnie sprawdzać wagę… No i tak w sumie, za dużo to nie różniłam się z tygodnia na tydzień.

Pare kilogramów spadło, ale to wszedł również stres, ćwiczenia i lepsza dieta.

Ale gdy dotarło do mnie, że efekty są znikome i grube pieniądze idą w błoto… Tak się wkurzyłam!

Gdzie wcześniej nie czytałam opinii na temat tego produktu. Tak w tamtym momencie postanowiłam przeczytać.

Zawiodłam się.

Negatywne Opinie o Choco Lite

Przejrzałam opinie w internecie na temat tego cudownego środka odchudzającego.

Choco Lite - Negatywna opinia z forum kafeteria
Opinia użytkownika o choco lite z forum kafeteria

Większość to są negatywne opinie, ale chyba nie ma co się. dziwić.

Po dłuższej analizie jednak firma nie wzbudza takiego zaufania…

Żałuję, że wcześniej nie sprawdziłam co sądzą o tym inni.

Znalazly się również pozytywne komentarze, ale nie wygladały wiarygodnie.

Osoby, które założyły konto tylko aby dać opinie o Choco Lite? Albo, że schudły 15 kg?

Uważam, że są to wpisy osób, które promują ten produkt.

Choco Lite - Wypowiedź Martyny Wojciechowskiej
Choco Lite – Wypowiedź Martyny Wojciechowskiej zaczerpnięta z portalu Fakt.pl

Znalazłam taki o to wpis na stronie fakt.pl i to jeszcze bardziej utwierdziło mnie w tym, że Choco Lite nie jest produktem godnym zainteresowania…

Uważam, że ta firma to jakiś absurd.

Wybijanie się na wizerunku Martyny Wojciechowskiej, która nie wyraziła zgody to była największa porażka.

Jak widać, firma nie bała się promować na wizerunku naszej popularnej Polki! Przykro mi, że doszło do takiej sytuacji.

Martyna Wojciechowska również ukazała oświadczenie na Facebooku w tej sprawie – możecie znaleźć ten post z stycznia 2018 roku.

A przedstawia się ono w ten sposób:

Oswiadczenie Martyny Wojciechowskiej ws Choco Lite
Oświadczenie Martyny Wojciechowskiej ws Choco Lite

Choco Lite – Moja Opinia i Efekty

Produkt na mnie nie zadział, a szkoda, bo liczyłam na cudowne efekty – smak taki był. Sądziłam jednak, że uda się coś zrzucić!

Uważam, że należy odrazu sprawdzać opinie na forach, bo inaczej możemy niemiło się zaskoczyć.

Ja popełniam ten błąd. Wy tego nie róbcie.

Pomimo, że uznałam skład za godny uwagi i całkiem w porządku – to chyba jednak nie zawsze możemy temu zaufać.

Przyjrzałam się również samej stronie producenta…

Jeszcze tak beznadziejnie przetłumaczonej strony na polski nie widziałam.

Jak ja mogłam wcześniej nie zauważyć tego? Że to jest wszystko zrobione na odwal, aby tylko zarobić…

Porażka.

Może jednak. jakieś osoby sie znalazły, które dzięki temu suplementowi na odchudzanie zrzuciły trochę z wagi? Mi to nie wyszło, ale jeżeli jest taka osoba to daj znać!

Dalsza Walka z Nadwagą – Wchodzę w Ketozę!

Jako, że z natury jestem wytrwałą babką, nie poddałam się.

Tym razem poczytałam o dietach, skonsultowałam się z dietetykiem i postanowiłam wejść w ketozę.

Oczywiście już na wstępie dowiedziałam się, że nie jest to najłatwiejszy proces. Ale kto jak nie ja?

Myśl o wymarzonej sylwetce z czasem coraz dalej odbiegała, więc postanowiłam działać.

Zamówiłam plan żywieniowy, aby dokładnie wiedzieć co mogę jeść podczas wchodzenia w ketozę oraz aby to było przemyślane i zdrowe.

Polecany: Kurkuma i piperyna – Sprzymierzeńcy nie tylko przy odchudzaniu >>

Włączyłam w to wszystko raz w tygodniu siłownia oraz jogę.

A od czasu do czasu jak udało mi się wyrwać z domu chociaż na 30 minut wychodziłam trochę pobiegać na świeżym powietrzu.

Początkowo byłam wręcz podniecona tym, że tyle aktywności, świetna dieta i ta zmiana nawyków żywieniowych. – na pewno sprawi, że będę piękna!

Mąż mi cały czas kibicował i zajmował się dziećmi w momencie moich treningów. Również zaczął ze mną jeść lepiej i to jeszcze bardziej motywowało mnie do działania.

Ale cóż… Jak wiadomo, dziecku diety nie dasz. Gdy dziecko nie chce jeść to raz mamusi, raz maleństwu łyżka jedzenia na zachętę.

A jak nie zje do końca posiłkuj to dokończyć musi rodzic, bo przecież nie wyrzucisz. Przynajmniej ja tak zostałam wychowana.

No cóż i to podjadanie chyba nie pozwoliło mi na wejście w stan ketozy… Tak mi się wydaje.

Dalej się nie poddawałam i postanowiłam skonsultować się z innymi. Na forach, na facebooku itp portalach, gdzie ludzie również szukają pomocy oraz dzielą się swoimi doświadczeniami.

Natrafiłam na produkt powiązany z tym do czego dążę – Keto Actives.

Keto Actives – Czy to Był Klucz do Sukcesu?

Przeczytałam oczywiście na początku opinie o tych tabletkach na odchudzanie. Postanowiłam nie popełniać błędów z przeszłości.

Zbyt wiele nie znałazłam ale z tego co wyszukałam to jest to nowy produkt na rynku, więc nie ma co się spodziewać tak szybkich efektów oraz recenzji.

Ale skuszona opowieścią jednej z Pań, postanowiłam wypróbować to.

Musiałam się zmusić do łykania tabletek, pomimo że tego strasznie nie lubię…

Tabletki odchudzające keto actives
Tabletki Keto Actives – Opakowanie

Jak wcześniej cały czas występowała u mnie aktywność fizyczna oraz zdrowy tryb życia.

Dieta bardziej zbilansowana, poza tymi małymi grzeszkami od czasu do czasu…

Postanowiłam ważyć się co tydzień rano i kontrolować moją wagę.

Po miesiącu ubyło mi 5 kg – jak dla mnie rewelacja.

Jestem dumna ze swojej zmiany. Skóra stała się jędrniejsza, mój organizm bardziej wytrzymały i nauczyłam się walczyć ze stresem.

Keto Actives jest produktem, który dodaje mi energii i chęci do aktywności fizycznej.

Dzięki niemu udało mi się wejść w stan ketozy.

Teraz wiem, że bardzo go potrzebowałam. Doprowadził mnie do celu czyli do ketozy.

Z nim będę dążyła do mojej idealnej sylwetki. Wiem, że tego chcę i dam radę!

Robię to dla siebie, dzieci i męża. Abym miała codziennie dla nich energię, pięknie wyglądała oraz wolniej się strzała!

I tak – dla mnie to był klucz do sukcesu!

Wed, 25 Sep 2019 12:28:56 +0000


» Jagody Goji – Właściwości (Czy superfoods naprawdę takie super?)

Właściwości zdrowotne jagód Goji, czyli cała prawda o "superfoods".

Moda na superfoods trwa w najlepsze. Co to takiego?

Według definicji jest to „termin marketingowy, służący do określenia nieprzetworzonej żywności pochodzenia naturalnego, bogatej w składniki odżywcze, których ilość i właściwości mają działać korzystnie na organizm człowieka”.

Ale tymi dobroczynnie działającymi substancjami często są także różnego rodzaju fitoskładniki, które oczywiście w sensie energetycznym nie odżywiają, ale wpływają na organizm na przykład poprzez właściwości antyoksydacyjne [1].

Problematyka superfoods

Wiele osób zarzuca terminowi „superfood” jedynie nakręcanie zysków wielkim firmom, a nie rzeczywistą dobroczynność.

Po części to prawda, bowiem określenie jest znacznie nadużywane i prowadzi do tego, że niektóre produkty są gloryfikowane i używane jako lek na wszelkie zło.

A trzeba zaznaczyć, że jeden składnik diety, jaki wspaniały by on nie był, nie odmieni nagle wypracowanego przez lata stanu zdrowia.

Dopiero całkowita zmiana nawyków na lepsze i ewentualne włączenie dodatkowych bioaktywnych składników spełni swoje zadanie, czyli zapewni nam zdrowie i zmniejszy ryzyko chorób [1].

Umówmy się zatem, że nie będziemy używać terminu superfood, a bardziej precyzyjnego, choć dłuższego określenia „produktu o możliwym działaniu prozdrowotnym”. Jednym z nich są bardzo popularne na rynku jagody goji.

Owoce z dalekiej Azji

Krzew o nazwie goji wytwarza elipsoidalne owoce o długości około 2 cm, cechujące się słodko-cierpkim smakiem.

Jagody Goji krzew
Krzew Goji z Flickr

Tradycyjnie rośnie ono w Chinach, a jagody spełniały ważną rolę w tamtejszej medycynie ludowej.

W kuchni najczęściej używa się suszonych owoców – do herbat, zup, mięs i potraw wegetariańskich [2].

Wartość odżywcza – świeże vs suszone

W 100 gramach świeżych owoców znajdziemy około:

Jeśli chodzi o witaminy, to w największej ilości znajdziemy w jagodach witaminę C – ok. 20-40 mg.

Owoce zawierają także:

Zazwyczaj korzystamy jednak z suszonych owoców (są łatwiej dostępne). W tej samej masie znajdziemy oczywiście więcej cennych składników (w procesie suszenia pozbywamy się wody), z drugiej strony nie spożywamy ich tak dużo [2,3,4].

W 10 g suszonych jagód znajdziemy:

Nie udało się znaleźć informacji o tym, jak zmienia się zawartość potasu czy magnezu, ale można przypuszczać, że zostaje przynajmniej na podobnym poziomie [5].

Jak widać nie są to ilości spore, bowiem w tej samej ilości produktu więcej witaminy C znajdziemy chociażby w papryce, potasu w suszonych morelach i kakao, a wapnia w migdałach.

Na korzyść jagód goji może działać fakt, że skupiają w sobie wszystkie wspomniane składniki i ich dodatek np. do owsianki znacznie podniesie jej wartość odżywczą.

owsianka z jagodami goji

Jednakże nie są one elementem koniecznym i ważnym w diecie, zważywszy na różnorodność przygotowywanych posiłków – nawet niewielka ilość kilku innych produktów przewyższy znacznie to, co oferują nam te czerwone owoce.

Antyoksydanty – między pomarańczą a śliwką

Większe znaczenie w jagodach mają związki fenolowe, których łączna zawartość w 10 gramach to niespełna 100 mg (w suszonych nawet dwukrotnie więcej).

Wśród nich znajdziemy m.in. kwas chlorogenowy oraz katechiny. Owe związki posiada też kawa oraz herbata, a ich zawartość w naparach przekracza 3-5 krotnie ilości, które znajdziemy w owocach goji.

Ponownie jednak to, co znaleźlibyśmy w kilku produktach, występuje w jednym [2,6,7].

Bardziej niż sama zawartość polifenoli zadziała na wyobraźnię moc antyoksydacyjna jagód. Tutaj niestety nie ma rewelacji.

Co prawda goji wypadły lepiej w testach niż pomarańcza czy cytryna, ale gorzej niż maliny, jagody i śliwki [2].

Zawsze zaczynam od właściwości antyoksydacyjnych danego produktu/związku, bo właściwie stanowi to bazę do pozostałych działań.

Wiemy już, że jagody goji wypadają gorzej od bardziej dostępnych składników diety, choć z drugiej strony owoce jagodowe czy śliwki znajdziemy w sklepach jedynie w sezonie, podczas gdy jagody goji, wysuszone, w torebkach, czekają na nas okrągły rok.

 Sprawdź: Kurkuma i piperyna – Czy powinieneś włączyć je do swojej diety?

Ale co z zawartością antyoksydantów w czasie przechowywania? No właśnie podobno nic.

Nie natrafiłem na badanie traktujące stricte o owocach goji, ale przechowywanie warzyw i owoców generalnie nie wpływa na zawartość w nich przeciwutleniaczy, mało tego, może ona z czasem wzrosnąć.

Oczywiście ważne jest przechowywanie – najlepiej jagody przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku, w temperaturze pokojowej i bez dostępu światła [8].

Na serce i przeciwko nowotworom

W badaniach na zwierzętach wykazano, że podaż jagód goji zmniejsza poziom aldehydu malonowego w wielu ważnych narządach (wątroba, serce, mózg), który jest wskaźnikiem peroksydacji lipidów.

Ponadto poprawie uległo stężenie markerów wątrobowych oraz endogenny system obrony przed wolnymi rodnikami.

Wyniki powtórzyły się także u ludzi i niosą za sobą zmniejszone ryzyko miażdżycy i innych chorób sercowo-naczyniowych [2,9].

Ważnym składnikiem jagód są także kompleksy polisacharydowe, którym przypisuje się szereg działań prozdrowotnych, m.in. obniżanie glikemii, poprawa profilu lipidowego czy działanie antynowotworowe.

U królików z cukrzycą, podaż ekstraktu z jagód goji przez 10 dni zmniejszała stężenie glukozy we krwi.

U zwierząt karmionych dietą wysokotłuszczową, suplementacja polisacharydów z owoców goji powodowała zmniejszenie stężenie cholesterolu ogółem, frakcji LDL i trójglicerydów, a zwiększenie stężenia cholesterolu HDL. Obiecujące wyniki otrzymano także na ludziach [2,10]

Polisacharydy goji mogą również zmniejszać ryzyko powstawania nowotworów lub hamować jego progresję. Ponadto działają immunostymulującą, zwiększają wytwarzanie przeciwciał, kierowanych przeciwki komórkom rakowym, interleukin przeciwzapalnych, a zapobiegają sekrecji białek prozapalnych i pronowotworowych.

CIEKAWOSTKA

W jagodach zawarta jest również skopoletyna – związek hamujący proliferację komórek raka prostaty [2,10].

Dla lepszego wzroku

W owocach znajdziemy również luteolinę i zeaksantynę, które wraz ze wspominanymi polisacharydami może działać ochronnie na komórki siatkówki oka i nerwu wzrokowego.

Dodatek tauryny do ekstraktu z jagód może stanowić lek hamujący progresję retinopatii u cukrzyków. Potrzeba jednak większej ilości badań, gdyż większość dotyczy zwierząt i linii komórkowych [2].

Jagody goji przy odchudzaniu

Ekstrakty lub same jagody są często stosowane przy odchudzaniu. Nie jest to pozbawione sensu, bowiem antyoksydanty w nich zawarte będą wpływać na zmniejszenie stanu zapalnego i hamowanie stresu oksydacyjnego, co może ułatwić odchudzanie.

Ponadto zawarte w goji związki zmniejszają również dolegliwości towarzyszące nadwadze i otyłości: dyslipidemię czy hiperglikemię [2,9,10]

W jednym z badań klinicznych, przeprowadzonym na grupie 67 osób z cukrzycą typu 2, podawano pacjentom kapsułki z polisacharydami jagód goji przez 3 miesiące. Oprócz działanie hipoglikemicznego zaobserwowano także wyraźne obniżenie poziomu lipidów [10].

Czytaj też: Opinia o SlimBerry – Czy naprawdę odchudza? >>

Jagody goji zawierają również błonnik, który wspomaga pracę jelit i może dawać większe uczucie sytości. W konsekwencji możemy zjeść nieco mniej pokarmu, a to ważny element odchudzania.

Jeśli natomiast na suplementach zawierających ekstrakt lub sproszkowane owoce znajdziemy informację, że ma działanie odchudzające, to oczywiście jest to bzdura.

A łagodniej mówiąc – zbyt duże uproszczenie. To tak, jakby powiedzieć, że jogurt buduje kości. Odchudza restrykcja, a kości buduje wapń (między innymi).

Ponadto jagody nie zwiększają także tempa metabolizmu, niestety [11].

Wart uwagi jest także indeks glikemiczny suszonego produktu. Wynosi on jedynie 29 (też nie chce mi się wierzyć!), co poniekąd łączy się z jego działaniem hipoglikemizującym i sprzyja decyzji o włączeniu go do diety redukcyjnej [11].

Podaż warzyw i owoców, w tym jagód goji, pozytywnie wpływa także na mikrobiom jelitowy. Takie postępowanie zwiększa udział bakterii Bacteroidetes, które są domeną osób szczupłych [12].

Nie takie bezpieczne i nie tak niebezpieczne

Często mówi się także, że suszone owoce mogą być pomocne przy kłopotach z podjadaniem.

Rzeczywiście będzie to zdrowsza alternatywa dla ciastka czy rodzynek, ale nie jest aż tak kolorowo. Jagody zawierają w swym składzie atropinę – toksyczny alkaloid.

Co prawda wysokie stężenia tego związku zaobserwowano tylko w jednym badaniu, a późniejsze wskazywały na śladowe ilości, nie zaleca się podaży ilości większych niż 15-20 g dziennie [2].

U niektórych osób mogą również wystąpić reakcje alergiczne czy problemy z przełykaniem. Jagód nie mogą spożywać również osoby, przyjmujące leki przeciwzakrzepowe [2,9].

Jagody goji – Pytania i odpowiedzi

Słowem podsumowania chciałbym odpowiedzieć na kilka pytań:

Czy jagody goji wykazują działanie prozdrowotne?

Tak, i to na wielu płaszczyznach. Mogą obniżać glikemię, poprawiać profil lipidowy, działać antyoksydacyjnie i antynowotworowo.

Czy owoce są bogactwem witamin i minerałów?

Tak, choć w bardziej „przyziemnych” produktach znajdziemy ich podobne lub nawet większe ilości. Na uwagę zasługuje duża zawartość potasu i żelaza.

Czy odchudzają?

Absolutnie nie, ale mogą być pomocne w całym procesie.

Czy warto się w nie zaopatrzyć?

Jeśli szukamy ciekawego dodatku do koktajli, deserów, owsianek, itp., to warto dać jagodom szansę. Można poszukać także rodzimych alternatyw, jak chociażby dereń.

Na koniec ciekawostka – krzew goji można uprawiać z powodzeniem w Polsce.

Źródła:

  1. Groeniger, J. O., van Lenthe, F. J., Beenackers, M. A., & Kamphuis, C. B. (2017). Does social distinction contribute to socioeconomic inequalities in diet: the case of ‘superfoods’ consumption. international journal of behavioral nutrition and physical activity14(1), 40. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5369222/
  2. Kulczyński, B., & Gramza-Michałowska, A. (2016). Goji berry (Lycium barbarum): composition and health effects–a review. Polish Journal of Food and Nutrition Sciences66(2), 67-76. http://journal.pan.olsztyn.pl/Goji-Berry-Lycium-barbarum-Composition-and-Health-Effects-a-Review,98443,0,2.html
  3. Endes, Z., Uslu, N., Özcan, M. M., & Er, F. (2015). Physico-chemical properties, fatty acid composition and mineral contents of goji berry (Lycium barbarum L.) fruit. J Agroaliment Proc Technol21(1), 36-40. https://pdfs.semanticscholar.org/6d18/57e7160e32c1cc982ca0504a88adb7f201b9.pdf
  4. Cieślik, E., & Gębusia, A. (2012). Charakterystyka właściwości prozdrowotnych owoców roślin egzotycznych. Post. Fitoter2, 93-100. http://www.postepyfitoterapii.pl/wp-content/uploads/2014/11/pf_2012_093-100.pdf
  5. Wartość odżywcza suszonych jagód goji [Dostęp: 03.08.2019]. https://www.akademiadietetyki.pl/dietetyka/walory-odzywcze-suszonych-owocow/
  6. Paradowska, K., Czerniejewska, M., ZIELIŃSKA, A., & Sajkowska-Kozielewicz, J. J. (2016). Aktywność przeciwutleniająca ekstraktów z suszonych owoców Goji. Żywność: nauka-technologia-jakość, (4 (107)), 115-124. http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.ekon-element-000171449959
  7. Donno, D., Beccaro, G. L., Mellano, M. G., Cerutti, A. K., & Bounous, G. (2015). Goji berry fruit (Lycium spp.): antioxidant compound fingerprint and bioactivity evaluation. Journal of functional foods18, 1070-1085. https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1756464614001911
  8. Kevers, C., Falkowski, M., Tabart, J., Defraigne, J. O., Dommes, J., & Pincemail, J. (2007). Evolution of antioxidant capacity during storage of selected fruits and vegetables. Journal of agricultural and food chemistry55(21), 8596-8603. https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf071736j
  9. Kulczyński, B., Groszczyk, B., Cerba, A., & Gramza-Michałowska, A. (2014). Owoce goi (Lycium barbarum) jako źródło związków bioaktywnych w żywności–przegląd literatury. Nauka Przyroda Technologie8(2), 19. https://www.npt.up-poznan.net/tom8/zeszyt/streszczenie-19.html
  10. PLUCIŃSKA, A., & KUNICKA-STYCZYŃSKA, A. (2019). OWOCE GOJI JAKO ŹRÓDŁO SUBSTANCJI DZIAŁAJĄCYCH PROZDROWOTNIE. NAUKA, TECHNOLOGIA I INNOWACJE W ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIU, 25. https://www.npt.up-poznan.net/pub/art_8_19.pdf
  11. A Single Dose of Goji Berries Does Not Affect Postprandial Energy Expenditure and Substrate Oxidation in Healthy, Overweight Men. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6408998/
  12. Henning, S. M., Yang, J., Shao, P., Lee, R. P., Huang, J., Ly, A., … & Li, Z. (2017). Health benefit of vegetable/fruit juice-based diet: Role of microbiome. Scientific reports7(1), 2167. https://www.nature.com/articles/s41598-017-02200-6
Wed, 18 Sep 2019 13:38:18 +0000



do góry